The Last Days – Mount & Blade w uniwersum Tolkiena

The Last Days – Wstęp

Praktycznie każdą grę można zmodyfikować. W zależności od tytułu, w większym lub mniejszym stopniu. Istnieją jednak produkcje modowalne do tego stopnia, iż po latach zainteresowanie nimi trwa właśnie z tego powodu. Dotyczy to choćby serii The Elder Scrolls, Fallout czy Mount & Blade. W niniejszym wpisie przyjrzymy się bliżej The Last Days of the Third Age, czyli modowi do gry Mount & Blade / Mount & Blade: Warband przenoszącemu nas do świata Śródziemia. Zapraszam do dalszej lektury.

W modyfikacji nie zabrakło ludzi z Haradu

Czym jest opisywana modyfikacja

The Last Days of the Third Age jest modyfikacja całkowicie zmieniającą świat gry, oraz częściowo mechanikę. Początkowo wydana w 2011 roku, rozwijana była aż do końca 2014. Twórcy, czyli The Last Days Development Team chwalą się aż dwoma milionami pobrań swojego dzieła. W porównaniu do innych modyfikacji Mount & Blade trzeba przyznać, iż ta jest wyjątkowo rozbudowana. Zawiera w sobie zasadniczo wszystko czego można by od niej oczekiwać, począwszy od znanych z książek i filmów postaci, na mieczach Uruk-Hai skończywszy.

Możemy rozpocząć rozgrywkę np. jako ork

Nowa zawartość

W opisywanej modyfikacji pierwsze skrzypce gra zdecydowanie ilość dodanych elementów. Dotyczy to między innymi istnienia w uniwersum ras znanych z powieści Tolkiena, możemy rozpocząć przygodę jako przedstawiciel jednej z nich. O ile w przypadku ras takich jak gobliny czy krasnoludy różnice są wyraźne, o tyle ludzie i elfy są niemal nie do rozróżnienia. W grze pojawiły się frakcje takie jak Gondor czy Isengard, charakteryzujące się odrębnymi drzewkami rozwoju jednostek oraz preferowanym uzbrojeniem. Podczas eksploracji możemy się natknąć na potężne stwory jak choćby Enty, które niekoniecznie będą chciały nas zaatakować. Oczywiście nie zabrakło nowych elementów uzbrojenia, jak choćby wspomniane tasako-podobne miecze używane w armiach sił ciemności. Ogółem nowe tekstury nie wyróżniają się na tle tych już istniejących, niestety z modelami bywa już nieco gorzej. Mapa została całkowicie przerobiona i umieszczono na niej miasta oraz inne istotne lokacje Śródziemia, Niestety nie została ona oddana wiernie, co może nieco drażnić fanów.

nawet gobliny z Morii mają swoje drzewko rozwoju

Nowości w mechanice

Najbardziej zauważalną różnicą w kwestii mechaniki w odniesieniu do oryginału są z pewnością zasoby. Nie zarabiamy już bowiem denarów, lecz punkty zasobów przynależnych do odpowiednich stronnictw, które później wykorzystujemy do choćby rekrutacji nowych wojowników. Z pól bitewnych nie zbiera się już ekwipunku, lecz skrawki metalu, które możemy później zamienić na punkty interesujących nas zasobów. Istotną zmianą wniesioną przez modyfikacje jest podział na strony konfliktu. Rozpoczynając przygodę, wybieramy czy chcemy opowiedzieć się po jasnej czy też ciemnej stronie. Tak więc grając Rohańczykiem odgórnie będziemy w dobrych stosunkach z Gondorem. Należy także wspomnieć o systemie rang. W uproszczeniu, wykonując dla jednej z konkretnych frakcji zadania zdobywamy punkty, które przekładają się na naszą w niej rangę. Im wyższa jest tym lepiej, bowiem dzięki niej rekrutować możemy potężniejsze jednostki, zaś nagrody za zadania ulegają zwiększeniu. Kolejną zmianą w The Last Days jest mechanika oblężeń. Teraz aby  do nich przystąpić trzeba zmniejszyć odpowiednio ilość punktów atakowanego stronnictwa, zaś zdobyte fortece po wygranym oblężeniu zostają zniszczone.

Mapa uległa całkowitej zmianie, oto jej fragment

Podsumowanie

The Last Days of the Third Age jest wręcz obowiązkową pozycją dla każdego gracza serii Mount & Blade będącego fanem twórczości Tolkiena. Już na pierwszy rzut oka widać ile serca i pracy twórcy włożyli w tworzenie tej modyfikacji. Co prawda zdarzają się drobne pomyłki i nie dociągnięcia, jednak warto poświecić choć parę chwil na zapoznanie się z tym modem. Na jego korzyść przemawiają ponadto pokaźna liczba pobrań, oraz wysoka ocena w serwisie MODDB (9,4/10). Całość można znaleźć zarówno we wspomnianym serwisie, jak i w Steam Workshop. Dostępna jest tam też polska wersja modyfikacji, występują w niej jednak błędy w tłumaczeniu oraz problemy z czcionkami. Polecam dać szansę The Last Days, naprawdę warto.

Mount & Blade: Warband w serwisie Steam The Last Days of the Third Age w serwisie Moddb


Dokładne minimalne wymagania sprzętowe nie są znane, powinny być one zbliżone do tych z Mount & Blade: Warband

  • System operacyjny: Windows® XP lub nowszy
  • Procesor: Intel Pentium 4 2.0 GHz lub AMD 2.5 GHz oraz nowsze
  • Pamięć RAM: 512MB
  • Karta graficzna: minimum 64MB RAM wspierająca 3D
  • Dysk twardy: około 1GB wolnego miejsca