Darkest Hour – gra dla prawdziwego stratega

Darkest Hour Logo

Mistrz Sun Zi, twórca „Sztuki wojny” w swym wiekopomnym dziele ujął aspekty prowadzenia działań wojennych, które do dzisiaj są podstawową lekturą wszystkich wielkich dowódców.

Jednak żadna teoria nie pomogła by nikomu bez symulacji – żaden z generałów, czy władców nie byłby w stanie poprowadzić swego wojska do zwycięstwa bez kilku gier terenowych. Symulacje były odgrywane przez wielu wybitnych dowódców – Aleksandra Wielkiego, Cezara, Napoleona, itd.

Drogi graczu/strategu – w dobie komputerów jednak nie trzeba już latać z kawałkiem kijka po polach – czas na Darkest Hour!

„Człowiek bez strategii, który lekceważy sobie przeciwnika, nieuchronnie skończy jako jeniec.”*

Grę rozpoczynamy w XX wieku jako jeden z władców/prezydentów lub dyktatorów danego kraju.  Nie myślcie sobie, że mówię tu o największych krajach – jeśli zamarzy wam się zostać kacykiem z Chin – proszę bardzo tacy też są. Dosłownie z każdy ówcześnie istniejących krajów, może być przez nas kierowany.

No dobrze stajemy na czele kraju – co dalej? No musimy dbać o gospodarkę, dyplomacje i najważniejszy element – kwintesencje tej gry- wojnę. Otóż wszystko jest nastawione do jednej rzeczy – zdobyć jak najwięcej, zagarnąć ziemie naszych sąsiadów, zgnieść imperia i stworzyć własne.  Dyplomacją zdobywamy sojuszników, wymuszamy tereny i ustępstwa od przeciwników, zaś gospodarka służy nam do załatwienia zaopatrzenia wojsku. Już przecież sir Arthur Wellesley mawiał „Armia maszeruje na brzuchu„. No i też ktoś musi wyprodukować nam kule, bo nie będziemy rzucać we wroga karabinami :)

„Jeśli nie znasz planów swoich rywali, nie stworzysz dobrych przymierzy”*

Bawić się będziemy w czasach I i II wojny światowej. Nasi żołnierze będą mogli umierać na wszystkich kontynentach i po różnych stronach barykady – czeka nas tez wojna w Chinach, Rewolucja w Hiszpanii czy też w Meksyku. Jest w co się zabawić. Czeka nas kilka scenariuszy.

Smaczku dopełniają tak zwane „eventy” czyli krótko mówiąc wydarzenia które miały miejsce w historii, prezentujące ówczesne wydarzenia. Nie musimy jednak zawsze podążać droga która była wybrana przez tych których odgrywamy. Większość tych „wydarzeń” wywołujemy z okna „Decyzji” i sami decydujemy kiedy wystąpią. Oczywiście musimy spełniać odpowiednie warunki – na przykład posiadać odpowiednie relacje z jakimś krajem.

Prócz walki, będziemy szpiegować – aby dowiedzieć się co nasi przeciwnicy planują, będziemy wysyłać szpiegów i realizować różne akcje sabotażowe. A to obalenie rządu, a to pomoc finansowa dla partyzantów – i już wróg jest unieszkodliwiony (przynajmniej na jakiś czas).

Darkest Hour - ustawienia

„Szybkość jest duszą wojny, wykorzystaj swoje szanse zanim przeciwnik osiągnie gotowość.”*

Oczywiście armia nie walczy tylko za pomocą karabinów – samoloty, działa, czołgi, broń atomowa – po te środki będziemy musieli sięgnąć w czasie rozgrywki. Będziemy za pomocą naukowców lub strategów wymyślać nowe sposoby walki, czy też rodzaje uzbrojenia, aby potem zmodernizować nasze siły zbrojne. Musimy w końcu uzyskać przewagę na lądzie, wodzie i w powietrzu. A przecież wróg nie śpi – przesiedzimy w jednym miejscu zbyt długo i już możemy utracić panowanie. Wyścig zbrojeń i technologii jest podstawą.

„Kiedy nieprzyjaciel atakuje, cofamy się. Kiedy nieprzyjaciel się zatrzymuje- nękamy go”*

Cała mapa jest podzielona na prowincje, każda prowincja generuje jakieś surowce, zawiera fabryki (lub nie) i należy do konkretnego kraju. Za pomocą kilku rozkazów, atakujemy, wycofujemy się, kontratakujemy, bombardujemy i desantujemy się na terytorium wroga. Każda prowincja może mieć umocnienia lądowe, wybrzeża, posiadać lotniska i bazy marynarki. Infrastruktura transportowa pomaga nam przemieścić siły zbrojne.

Po udanym ataku, przebijamy się przez linię frontu i dążymy do zajęcia kluczowym prowincji aby zaanektować dany kraj. Może to trwać nieraz 5 godzin (w grze) ale również kilka lat (lub kilka godzin w naszym czasie).

Generałowie, którzy wspierają nasze wojsko w bitwie, która trwa tylko w formie przewijających się danych, dają nam bonusy. Wojska okopane dają nam różne dodatki, wynalezione technologie również, ale już złe warunki atmosferyczne obniżają wartość bojową naszych żołnierzy.

Darkest Hour - widok mapy

Są minusy – Darkest Hour nie jest zbyt atrakcyjny graficznie, nie zobaczymy spektakularnych walk, lecz na pewno emocje będą wielkie, gdy będziemy nacierać na pozycje wroga. Jest też zbyt trudna dla „nie strategów” lub niedzielnych graczy – aby wygrać jakąkolwiek wojnę, trzeba nieraz przegrać 5 innych. Ale każda wojna to nowe doświadczenie.

Muzyka jest klasyczna – i tyle w tej kwestii, nie każdemu przypadnie do gustu, ale zawsze można ja wyłączyć i załączyć coś sobie w tle. Ja nie narzekałem :)


Darkest Hour – podsumowanie

Moja ocena? Podchodzę do sprawy dość subiektywnie, gdyż można powiedzieć na serii wydawanej przez Paradox wychowałem się od młodego, ale jeśli ktoś ma mnie pytać to daje -5/6.  Głównie za uproszczoną gospodarkę.

(tak na zakończenie każdemu kto sięgnie po ten tytuł radzę 2 rzeczy:
Po pierwsze, nie zniechęcać się napływem informacji i grać, bo każda bitwa to nowy cios i siniak, który nas wzmacnia.
Po drugie to warto zainteresować się modami które są masowo robione przez graczy na całym świecie. Są i graficzne i muzyczne ale tez nowe scenariusze.)

* wszystkie cytaty we wpisie pochodzą ze „Sztuki Wojny” Sun Zi.

Darkest Hour na platformie SteamOficjalna strona gry
Wymagania systemowe

System Operacyjny: Windows 98+
Procesor: Pentium III 800 MHz
Pamięć: 128 MB Ram
Miejsce na dysku: 2 GB hard disk space
Karta graficzna: Kompatybilna z DirectX posiadająca minimum 4MB pamięci ram
DirectX®: DirectX 9.0+