Slender: The Arrival – koszmar powraca

Slender -The Arrival - logo

Zazwyczaj gracze zapytani o pierwszą część Slendera mówią, że ją uwielbiają lub jej nienawidzą. Zdarzają się również tacy, którzy odczuwają względem tej gry oba te uczucia jednocześnie. Spowodowane jest to unikalnym klimatem grozy, który potrafi nawet ludzi o mocnych nerwach przyprawić o szybsze bicie serca. Nie bez znaczenia pozostał także wątek głównego Nemezis, zaczerpnięty z Creepy Past. Slender: The Eight Pages pozbawiony był jednak spójnej fabuły. Twórcy postanowili wydać więc kolejną część, wzbogaconą o fabułę i nowe lokacje oraz korzystającej z lepszej oprawy wizualnej. Tak narodził się Slender: The Arrival, tytuł nie ustępujący pola swemu poprzednikowi.


Slender: The Arrival - chwila odetchnięcia

Slender: The Arrival – chwila odetchnięcia

Więcej o tytule

Slender: The Arrival wydany został w marcu 2013 przez Parsec Productions, zaś stworzony przez Blue Isle Studios. Rozgrywkę przyjdzie nam obserwować tak jak w pierwowzorze, z perspektywy pierwszej osoby (FPP). Tytuł ten należy do gatunku survival horror, jednak w przeciwieństwie do wielu produkcji nie mamy możliwości obrony przed prześladowcami, a jedynym wyjściem pozostaje ciągła ucieczka. Mimo iż do ukończenia gry nie jest wymagana znajomość fabuły, to bez zapoznania się z nią rozgrywka traci wiele na jakości.

Głównym celem gry jest przede wszystkim przestraszyć gracza, często poprzez następujące w najmniej oczekiwanym momencie jump scare. Twórcom udało się to znakomicie, można to zaobserwować oglądając reakcje youtuberów, część z nich nie wytrzymała nawet napięcia i zaprzestała dalszego nagrywania. Warto zaznaczyć że tytuł ten obsługuje gogle Virtual Reality. Dostępny jest na platformie Steam w języku angielskim.

Slender: The Arrival - poszukiwanie kartek

Slender: The Arrival – poszukiwanie kartek

Rozgrywka i zarys fabularny

W Slender: The Arrival wcielamy się w postać Lauren, kobiety próbującej rozwikłać tajemnice zaginięcia przyjaciółki. Z czasem okazuje się że w całą sprawę zamieszany jest jakiś nadnaturalny czynnik.  Fabułę poznajemy jedynie zbierając poszlaki rozlokowane na całym obszarze zwiedzanych lokacji. HUD zastosowany w grze przypomina ekran kamery cyfrowej (umożliwiającej zbliżenie, podobnie jak w Outlast), jednak nie spełnia on żadnej specjalnej roli. Niemal każde spotkanie z przeciwnikiem kończy się powrotem do ostatniego check-pointa.

Oprócz tytułowego Slendera, przyjdzie nam zmierzyć się w jednym z etapów również z Proxy, czyli człowiekiem nad którym ma on panowanie. Wymusza to odmienna taktykę, przed Slenderem należy uciekać nie patrząc na niego, natomiast Proxy należy wcześniej oślepić światłem latarki, a zerknięcia na niego nie okupujemy zaburzeniami widzenia.

Slender: The Arrival - wskazówki

Slender: The Arrival – wskazówki

Cała rozgrywka odbywa się na urozmaiconym terenie podzielonym na pięć etapów, na każdym z nich do wykonania jest określone zadanie. Przykładowo, w jednym z poziomów należy zebrać osiem kartek, na innym uruchomić sześć generatorów czy zamknąć wszystkie okna. Istotnym jest, że poza pewnymi charakterystycznymi momentami zbytnia zwłoka skutkuje zwiększeniem agresji przeciwników, więc czas gra kluczową rolę. Aby zadanie było jeszcze trudniejsze nie dysponujemy mapą i zdani jesteśmy na własny zmysł orientacji w terenie. Ekwipunek jakim dysponuje postać gracza, poza przedmiotami powiązanymi z fabułą ogranicza się jedynie do latarki.

Po przejściu gry na normalnym poziomie zyskujemy możliwość zagrania na poziomie hardcore, gdzie przeciwnicy są o wiele bardziej niebezpieczni a baterie w latarce wyczerpują się. Jest to jednak jedyny sposób aby odblokować alternatywne zakończenie (niestety jest ono dość słabe, jednak satysfakcja z przejścia gry na tym poziomie jest spora).

Slender: The Arrival - pokój zaginionej

Slender: The Arrival – pokój zaginionej

Oprawa audio-wizualna

Mimo że stworzona na silniku Unity, gra ta nie odbiega standardem grafiki od swojej konkurencji z tego okresu. Grafika jest przejrzysta, drobne niedociągnięcia są niemal niezauważalne. W Slender: The Arrival prawie cała akcja rozgrywa się w ciemności i półmroku, więc ważnym jest aby po uruchomieniu gry odpowiednio skonfigurować ustawienia jasności. Dzięki temu, oraz nieustającemu pośpiechowi nie ma czasu aby zbyt dokładnie przyglądać się pojedynczemu obiektowi, a to wychodzi grafice na dobre.

Dźwięki zostały skomponowane genialnie, tworzą one klimat gry o wiele lepiej niż sama grafika, czy fabuła. W końcu jest to jeden z tych tytułów operujących metodą „najstraszniejsze jest to czego nie widać”. Dźwięki otoczenia oraz rozmaite efekty potrafią zjeżyć włos na karku, a muzyka buduje nastrój odpowiedni dla wydarzeń, które obserwujemy.

Slender: The Arrival - korytarz

Slender: The Arrival – korytarz

Podsumowanie

Slender: The Arrival nie jest grą dla ludzi o słabych nerwach. Jednak ci którzy wytrzymają wszechogarniające napięcie, z pewnością docenią gwarantowany przez niego zastrzyk adrenaliny. Mimo rzadko zdarzających się bugów oraz początkowego galimatiasu, tytuł ten wręcz zachwyca swoją grywalnością. Niestety jest to produkcja dość krótka, lecz fani pierwszej części z pewnością nie poczują się zawiedzeni. Wymagania sprzętowe w chwili premiery mogły wydawać się nieco wygórowane, jednak w stosunku do dzisiejszych premier wydają się bardzo niskie. Aby zwiększyć satysfakcje czerpaną z gry, polecam dokładnie zapoznać się z fabułą. Zawiera ona wiele nawiązań do creepy past/ urban legends. Tytuł zdecydowanie polecam wszystkim, zwłaszcza osobą chcącym sprawdzić swoją odporność na stres.


Slender: The Arrival na platformie SteamOficjalna strona gry
Wymagania systemowe

Minimalne

  • System operacyjny: Windows XP, Windows Vista, Windows 7
  • Procesor: Dual core CPU @2GHz (Pentium D lub lepszy)
  • Pamięć RAM: 1 GB
  • Karta graficzna: Intel HD 4000, GeForce 8800, ATI 1950 lub lepsza
  • DirectX: wersja 9.0c
  • Dysk twardy: 2 GB wolnego miejsca
  • Karta dźwiękowa: 100% DirectX 9.0c kompatybilna