Volume – stream obalający władzę

Wstęp

Gry komputerowe cały czas są ulepszane, zwłaszcza w kwestii grafiki. W skutek tego zjawiska coraz więcej tytułów oglądamy z perspektywy pierwszej lub trzeciej osoby, aby jak najpełniej chłonąć wrażenia wizualne. Mimo, iż działania te są widoczne coraz bardziej również w produkcjach polegających na skradaniu się, Volume udowadnia iż nie jest to jedyny klucz do sukcesu. Zapraszam do lektury.

Pierwsza lokacja

Więcej o tytule

Volume jest całkiem świeżą produkcja, ukazał się bowiem w tym miesiącu. Stworzona została ona przez studio Bithell Games, a cała rozgrywka opiera się na niespostrzeżonym poruszaniu się w „symulacjach”, które przyjdzie nam oglądać z rzutu izometrycznego. Jako iż postać której poczynaniami przyjdzie nam sterować nie popiera przemocy, miejsce broni w tym tytule zajmą rozmaite gadżety zwiększające naszą skuteczność. Każdy z nich ma inne zastosowanie, a różnorodności dodaje także kilka rodzajów przeciwników oraz wiele map. Twórcy udostępnili także narzędzie do ich tworzenia, co w połączeniu ze Steam Workshop umożliwia grę dłuższą nawet, niż oryginalnie oferowane sto poziomów. Volume dostępne jest na platformie Steam, wspiera język polski oraz zapewnia pełne wsparcie kontrolera.

Przemykanie między patrolami

Fabuła

Volume ujawnia swoją fabułę stopniowo w miarę postępów w grze, jednak dzieje się to stosunkowo szybko. Otóż kilka lat przed właściwą akcją, firma Gisborne zajmująca się produkcją uzbrojenia, przejęła spółkę tworzącą SI. Dzięki temu była w stanie przeprowadzić udany zamach stanu, zmieniając całkowicie oblicze Anglii. Społeczeństwo zostało podzielone na kasty, do których przynależność była dożywotnia i dziedziczna. Locksley, główny bohater postanowił przeciwstawić się reżimowi w bezkrwawy sposób. Otóż wykradł on maskę służącą do sprawdzania zabezpieczeń w ściśle chronionych miejscach poprzez ich symulację (ujawniającą także mechanizmy obronne). Następnie rozpoczął stream z owych symulacji w czasie rzeczywistym, pokazując zwykłym ludziom jak włamać się w miejsca, gdzie skorumpowana władza gromadzi bogactwa. Moralność głównego bohatera przedstawiana nam przez twórców Volume nieco przypomina Robin Hooda; zabierać bogatym, oddawać biednym.

Rozwój fabuły

Rozgrywka

Akcja gry ma miejsce w serii wirtualnych symulacji, które obserwujemy z perspektywy lotu ptaka. Naszym celem jest zebranie wszystkich łupów znajdujących się na danym terenie, a następnie ucieczka przez otwarte w ten sposób wyjście. Jak przystało na tytuł z gatunku stealth, również i tutaj pośpiech nie jest najważniejszą rzeczą, chyba że gracz zainteresowany jest pobiciem rekordu. Na naszej drodze staną najróżniejsze przeszkody, jak choćby płyty podłogowe wabiące wrogów dźwiękiem, pola siłowe bądź po prostu odkryta przestrzeń. Przeciwnicy których napotkamy naturalnie mogą napsuć sporo krwi, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę ich różnorodność, objawiającą się głównie innym skryptem zachowania, czy też szybkością anihilacji naszego bohatera po wykryciu. Na szczęście posiada on cały wachlarz sztuczek których może użyć aby wykonać swój cel. Pomijając tak zaawansowane gadżety jak rozmaite wabiki czy wytłumiacz dźwięków, zaskakująco pomocne okazują się obiekty, które napotkamy w określonych lokacjach. Przykładowo możemy zwabić wprost do siebie wrogów poprzez gwizdnięcie, aby następnie schować się do szafy i gdy będą oddalać się z powrotem na swoje stanowiska skrycie przemieszczać się za nimi. Poziomy które przyjdzie nam zwiedzić różnią się wielkością oraz poziomem trudności, jednak aby nie było zbyt trudno, na mapach znajdziemy checkpointy tymczasowo zapisujące nasz postęp. Kolejnym ułatwieniem, bez którego przejście gry byłoby niemal niemożliwe, to widoczne pole widzenia oponentów.

Pole widzenia przeciwników

Oprawa audio-wizualna

Twórcy projektując grę postawili na minimalizm i przejrzystość. Osiągnęli to poprzez pokrycie obiektów jak najmniejszą liczbą tekstur i odpowiednim cieniowaniem, wyjątek od tej reguły stanowi główny bohater. Dzięki tym zabiegom szata graficzna prezentuje się nadzwyczaj schludnie i nie mamy problemów z szybkim rozpoznaniem obiektów, a oczy nie męczą się zbyt szybko. Dodatkowo nadaje to odpowiedni klimat grze będącej koniec końców wirtualną symulacją. Muzyka którą przyjdzie nam usłyszeć jest dynamiczna i chwytliwa, dobrze wkomponowuje się w klimat tej skradanki. Świetną robotę odwalili aktorzy głosowi, jak choćby Andy Serkis („Władca pierścieni”, „Planeta małp”), dzięki temu naprawdę czuć emocje emanujące od Locksleya. Dźwięki otoczenia, mimo iż nie ma ich zbyt wiele z uwagi na gatunek tej produkcji, wykonane zostały dobrze.

Gwizdanie bywa przydatne

Podsumowanie

Volume jest produkcją przeznaczoną do rozładowania napięcia. Wymaga od grającego logicznego myślenia, jednak wbrew pozorom stwarzanym przez fabułę, nie porusza górnolotnych tematów, które na dłuższą metę mogłyby być po prostu męczące. Rozgrywka po opanowaniu podstaw staje się silnie wciągająca, jednak podział na osobne etapy umożliwia zrobienie sobie przerwy w dogodnym momencie. Niskie wymagania sprzętowe w połączeniu z przyjemną grafiką, są dodatkowym atutem w przypadku tej produkcji. Jednak chyba największym plusem Volume jest fakt, iż nie ma on odgórnie ustalonej grupy odbiorczej, dzięki czemu rozgrywka powinna spodobać się zarówno kierowcom rajdowym jak i wybitnym strategom.

Oficjalna strona Volume Volume w serwisie Steam


Minimalne wymagania sprzętowe:

  • System operacyjny: Windows 7+
  • Procesor: 2.4GHz
  • Pamięć RAM: 2 GB
  • Karta graficzna: 1GB
  • Dysk twardy: 3 GB wolnego miejsca