Betrayer – tajemnica opuszczonego fortu

Wstęp

Czerń i biel, dwa światy i tajemnica opuszczonego fortu. Betrayer, czyli tytuł który pragnę Wam tutaj zaprezentować, z pewnością odbiega zarówno mechaniką jak i oprawą od utartych schematów. Produkcja ta mimo iż niepozbawiona wad, przykuwa do siebie swoją odmiennością, jak i niecodziennym modelem rozgrywki. W końcu w ilu produkcjach możemy rozwikłać tajemnice XVII wiecznych morderstw, postrzelać do szkieletów z muszkietu czy też wdać się w rozmowę z duchem?

Krajobraz

Więcej o tytule

Betrayer to pierwszoosobowa gra akcji stworzona przez studio Blackpowder Games, której premiera miała miejsce w marcu 2014 roku. Zabiera nas ona w czasy XVII wiecznych konkwistadorów, gdzie przyjdzie nam rozwikłać całą masę mrocznych zagadek wymagających ciągłej eksploracji otwartego świata, gdzie za każdym rogiem czyhają nienaturalni przeciwnicy. W produkcji tej pełnimy rolę swego rodzaju egzorcysty, pomagając zagubionym duszom odzyskać spokój. Mroczny klimat wprowadzony przez fabułę potęguje nietypowa oprawa graficzna wykorzystująca domyślnie tylko trzy kolory; czerń, biel oraz szkarłat. Całość bazuje na silniku Unreal Engine 3 i mimo, iż nie wykorzystuje w pełni jego potencjału, to efekt jest całkiem zadowalający. Tytuł ten wymaga od gracza dosyć dobrej znajomości języka angielskiego (niestety brak polskiej wersji językowej).

Tajemniczy fort

Fabuła

Przygodę zaczynamy na wybrzeżu, bez słowa wyjaśnienia. Jako iż stać w miejscu nie ma sensu, nasz bohater prędzej czy później wyrusza jedyną ścieżką przed siebie, by niebawem napotkać tajemniczą postać kobiety odzianej w szkarłat, ostrzegającej nas przed niebezpieczeństwem ze strony Hiszpanów. Jak szybko się okaże, stali się oni bestiami podobnymi do nieumarłych. Po paru utarczkach trafimy w końcu do opuszczonego fortu,  gdzie jedyne co zastaniemy to zagadka kamiennych posągów i zniknięcia ludzi, a także pewien dzwon… Fabułę poznajemy stopniowo poprzez znalezione strony z dzienników oraz rozmowy z duszami zmarłych, lecz aby nie zepsuć wam zabawy, na tym poprzestanę.

Rozmowa ze zjawą

Rozgrywka

Podczas gry w Betrayer umiejętności gracza sprawdzane są w dwójnasób; nie tylko będziemy tu walczyć z przeciwnikami ale również prowadzić dochodzenie. Postać której poczynaniami sterujemy, jest swego rodzaju medium, dzięki czemu może rozmawiać z duchami aby dowiedzieć się co było przyczyną ich śmierci i jaką rolę odgrywają w całokształcie opowiedzianej historii. Aby jednak nie było to zbyt łatwe, często zmuszeni jesteśmy do eksploracji choćby w celu znalezienia przedmiotu który przywróci zjawie pamięć. Świat gry podzielony został na kilka mniejszych map, gdzie nie stoją nam na przeszkodzie niewidzialne ściany, a do części wcześniej przez nas odkrytych lokacji dostać możemy się za pomocą szybkiej podróży. Cały teren usiany jest rozmaitymi wskazówkami, od notatek po szczątki i porzucone przedmioty codziennego użytku.

Ekwipunek

Ważnym aspektem jest fakt, iż poszukiwania prowadzimy w dwóch trybach; pierwszy z nich to świat w miarę normalny, podczas gdy drugi jest jego mrocznym odpowiednikiem. Nie mniej istotna jest zdolność bohatera do „nasłuchiwania”, która dosłownie na słuch prowadzi nas w kluczowe miejsca. Potyczki z przeciwnikami prowadzić można na dwa sposoby; poprzez otwarta walkę, lub skradając się do nich wykorzystując wyjący wiatr wygłuszający nasze odgłosy i przemykając między roślinnością. Jako iż nasi oponenci dysponują dużo większą siłą, a nasz heros pada po zaledwie kilku uderzeniach, starcia prowadzić należy na dystans. W kwestii uzbrojenia do naszej dyspozycji oddano wierny arsenał broni z epoki, takich jak indiański łuk, czy muszkiety i pistolety skałkowe, ponadto mamy dostęp do prymitywnych ładunków wybuchowych. Kupiec w grze jest obecny pod postacią skrzynki, w której zakupów dokonujemy poprzez wymianę monet znalezionych przy przeciwnikach. Leczenie w Betrayer polega na wypiciu wody z beczki lub bukłaku który mamy przy sobie, mieści on jednak tylko małe ilości wody.

Jeden z przeciwników

Oprawa audio-wizualna

Grafika w Betrayer mimo, iż nie należy do najdokładniejszych i jest stosunkowo nieskomplikowana, posiada jednak swój własny urok, który potęguje klimat stworzony przez przedstawioną historię. Dzieje się tak głównie ze względu na operowanie domyślnie tylko trzema barwami, z których jedna jest zarezerwowana tylko dla elementów takich jak przedmioty z którymi wejść możemy w interakcję oraz postaci. Co prawda istnieje możliwość ustawienia w miarę naturalnych kolorów, jednak tytuł ten wiele przy takich ustawieniach traci na charakterze. Dokładnie wykonano takie efekty specjalne jak ruch drzew na wietrze, czy też przebijanie się przez ich korony światła księżyca. Tajemnicze jęki, szum wiatru czy też wrzask monstrum pozwalają się wczuć w przedstawione realia znakomicie. Jednak z powodu częstej potrzeby dokładnego nasłuchiwania, muzyka w grze została ograniczona do absolutnego minimum.

"Pokolorowana" wersja

Podsumowanie

Betrayer jest intrygującym tytułem. Z jednej strony widać wiele drobnych niedopracowań, z drugiej jednak fabuła jak i sama mechanika rozgrywki rekompensują te wady w zupełności. Gdy przymkniemy na nie oko i damy się wciągnąć fabule, nie odejdziemy od monitora na dłuższy czas. Zauważyłem, iż kolorystyka dla części graczy bywa problemem, jednak jeśli nie przeszkadza wam pozorna „ubogość” kolorów, jest to tytuł którego zakup powinniście co najmniej rozważyć. Koniec końców niewiele grywalnych produkcji odbiega od ogólnych standardów w takim stopniu.

Oficjalna strona Betrayer Betrayer w serwisie Steam


Minimalne wymagania systemowe:

  • System operacyjny: Windows Vista 64-bit
  • Procesor: 3.0 GHz dual core lub lepszy
  • Pamięć RAM: 3 GB
  • Karta graficzna: kompatybilna z DirectX 9 z co najmniej 1GB RAM
  • Dysk twardy: 4 GB wolnego miejsca