Little Big Planet – Władca Lalki

Little Big Planet - logo

Little Big Planet. Mała, duża planeta (fuck! Miałem tego już nie robić…). Mniejsza. W grze wcielamy się w szmaciankę, która ma uratować swoją planetę przed lalkarzem. Ów lalkarz zamierza wyplenić całą radość z Karnawali. Gra jest bardzo przyjemną platformówką polegającą na skakaniu, niszczeniu przeciwników i wykorzystywaniu otoczenia. Ot prosta w założeniu gra, która przykuła do ekranów miliony graczy. Gra wyszła na konsolę Playstation 3, Playstation 4 oraz Playstation vita. Dziś zajmiemy się tą ostatnią wersją.

I’m Sackboy!

Wstęp za nami. Pora przedstawić bohatera. Sackboy! Takie imię nosi główny bohater gry. Jest to urocza pacynka, która chce uratować swoją planetę(tak wiem, powtarzam się). Co robi takiego nadzwyczajnego Sackboy? W sumie to nic. Skacze, rozwiązuje zagadki logiczne, niszczy przeciwników i biegnie z punktu A do punktu B. Schemat bardzo prosty, ale rozwiązany tak, że klękajcie narody! Wszystko płynne, kolorowe, idealnie, a wprowadzone rozwiązania są genialne.

Little Big Planet - promo

Już tłumacze skąd mój zachwyt. Gra w wersji na Playstation Vita wykorzystuje wszystkie dobrodziejstwa jakie nam serwuje przenośna konsolka. Little Big Planet wykorzystuje oprócz standardowych guzików, przedni panel dotykowy, tylni panel dotykowy, sensor ruchu, kamerę, czy mikrofon. Wow i wow. Już tłumaczę jak to działa w praktyce. Dobiegamy sobie do pewnego miejsca, na przednim panelu przesuwamy zębatkę aby wyskoczyły nam platformy, tylnym panelem dotykowym wysuwamy te platformy, wskakujemy na nie i delikatnie potrząsając konsolką możemy podskoczyć wyżej. Mam nadzieje, że teraz rozumiecie mój zachwyt nad tym jak gra wykorzystuje dobrodziejstwa PS Vity.

Grę da się podsumować 4 słowami(trzema i jedną partykułą „nie” czy jak kto woli): Kreatywności nie ma końca. Dostępny jest kreator tworzenia poziomów. I ludzie popisują się tutaj taką inwencją twórczą, że szczena opada. Nie, nie robią poziomów takich jak znajdują się w przygodzie czyli biegnij z punktu A do B omijając przeszkody(no większość tak wygląda). Tworzą dosłownie inne gry. Spotkałem się już z meczami piłkarskimi, konkursem rzutów karnych, grą w ping ponga, strzelanką fps czy grą w popularnego węża. Wow za wow’em… Na prawdę jestem pełen podziwu ile czasu ludzie wkładają, by tworzyć takie rozgrywki.

Wracając na chwile do Sackboya, na każdym poziomie możemy odblokować nowe przedmioty do naszej pacynki. Różne skórki, czapki, okulary, przedmioty, majtki, buty no rzeczy jest od groma. Dodatkowo w Ps Store można dokupić dodatkowe przebrania. Chcesz grać Wolverinem? Proszę bardzo. Kapitan Ameryka? Nie ma problemu. Sherlock Holmes? A graj sobie. Kreatywność i jeszcze raz kreatywność. Little Big Planet w pełni ją wspiera.

Little Big Planet - lalki z flagami

Kolejnym świetnym wsparciem dla gry jest bezpłatna mini gra na telefony mobilne. Run Sackboy run. Co w tym takiego fajnego, że zrobili dodatkową grę na telefony? A no to, że wszystkie przedmioty które znajdziemy na telefonie, będziemy mogli wykorzystać w wersji konsolowej. Mnie osobiście takie bonusy cieszą bardzo.

Oczywiście każdą z plansz – niezależnie czy podczas fabuły czy pobraną można przejść w trybie multiplayer. Bardzo przyjemnie ogląda się w akcji innych graczy i podziwia się to, jak popisali się twórczością przy ozdabianiu swojej szmacianki. Maksymalnie podczas jednej rozgrywki może uczestniczyć do 4 graczy. I to jest wystarczająca liczba, bo już przy 2 osobach gra daje jeszcze większą frajdę.

Z czego jesteś uszyty?

Grafika w grze jest niezwykle kolorowa, co chwile na ekranie migają nam przeróżne kolory. Można momentami popaść w zachwyt jak twórcy wykorzystali do granic możliwości to co potrafi Playstation Vita. Modele postaci oraz obiekty są wykonane bardzo starannie, zadbano o najdrobniejsze detale(widać na przykład fakturę z jakiej uszyto naszą pacynkę).

No i oczywiście pełna Polska wersja językowa! Lektor – p. Paweł Szczesny jest odpowiednią osobą na odpowiednim stanowisku! Jego głos jest niesamowity, od samego początku czujemy, że właśnie ten Pan buduje klimat. Brawo Panie Pawle. Pozostali aktorzy w grze również są dobrzy ale wiadomo – stoją w cieniu lektora.

Muzyka w grze jest jak zwykle specyficzna ale seria Little Big Planet zdążyła nas już do tego przyzwyczaić. Oczywiście jest to zaleta, bo wszystko dziwnym trafem tutaj pasuje. Wszystkie dźwięki w grze są starannie zrobione i cieszą ucho. Dźwięk w grze jak najbardziej zasługuję na wysoką ocenę.

Little Big Planet - gameplay

Only on Playstation

Pragnę napomknąć, że Little Big Planet to tytuł ekskluzywny dla platform Sony, a wersja na Playstation Vita jest zdaniem wielu najlepszą częścią. Zgadzam się z tym stwierdzeniem, gdyż gra dostarcza niesamowitą ilość zabawy i frajdy oraz nie nudzi się. Po zakończeniu historii pozostają nam setki tysięcy map od innych graczy, a jeśli i to będzie za mało to sami stworzymy poziom. Osobiście stawiam ten tytuł w swoim top 5 gier w które kiedykolwiek grałem. Co na to wpłynęło? Perfekcyjne wykorzystanie możliwości Vity, jak na taką cukierkową grę niezła fabuła(chodź historia jest jak dla mnie minimalnie za krótka) oraz możliwość rozwijania kreatywności(czy to w upiększaniu szmacianki, czy w edytorze poziomów).

Tytuł absolutnie obowiązkowy dla wszystkich posiadaczy przenośnej konsoli Sony, a innym dla których gra jest poza zasięgiem, polecam sprawdzenie części na konsole stacjonarne.

Do kapsuły!


Oficjalna strona gry