The Elder Scrolls III: Morrowind – Uwolniony wybraniec

morrowind logo

Kika słów o producencie i serii The Elder Scrolls

Firma wydała serię Elder Scrolls z Skyrimem na czele oraz nowsze części Fallouta(te przeniesione w trójwymiar). Dziś cofamy się do 2002 roku, kiedy Bethesda wydała trzecią część osadzoną w uniwersum Tamriel. Morrowind okazał się sukcesem, zarówno komercyjnym jak i środowiskowym. Gra RPG, w której wcielamy się w więźnia, który zostaje uwolniony przez cesarza. W trakcie wątku fabularnego okazuje się, że nie było to przypadkowe… Do gry pojawiły się dwa duże dodatki: Tribunal oraz Bloodmoon, wprowadzające nowe historie. Tak jeszcze tytułem wstępu Morrowind to moja ulubiona gra z dzieciństwa, aż do dziś(mało to ważne, ale chciałem o tym napomknąć).

Od Zera do Bo…ga

Tak jak wspominałem w grze wcielamy się w nieszczęśnika zakutego w kajdany, który nie miał zbyt dużo szczęścia w życiu i zostaje zesłany do Morrowind, aby odbyć kare. Na wstępie podczas samouczka okazuje się, że sam cesarza rozkazuje nas uwolnić i zgłosić się do swojego łącznika znajdującego się w mieście Balmora. Bardzo szybko okazuje się, że jesteśmy(SPOILER ALERT) wcieleniem legendarnego Nerevara. Naszym celem jest obalenie Szóstego Rodu oraz Dagoth Ura, który jest przywódcą rodu i głównym czarnym charakterem w grze. W trakcie naszej przygody spotykamy się z różną religią, bóstwami czy zwykłymi mieszkańcami nic nie wnoszącymi do postaci naszego bohatera. Z tym, że to wszystko buduje świat, klimat i pozwala wczuć się w głębie fabularną gry.

Morrowind - strażnik Vivec

Jedną z pierwszych rzeczy(jak przystało na większość gier rpg, a wszystkie studia którym wcześniej się podniecałem) tworzymy swoją postać. Określamy jej rasę – każda ma inne plusy i minusy, np. Khajit nie może nosił hełmu, bo jest przerośniętym kociakiem, ale za to skrada się dużo lepiej od innych ras(bo jest przerośniętym kociakiem, again!). Potem określamy wygląd: twarz, włosy, kolczyki, dziary i takie tam, żebyśmy nie wyglądali jak setki innych. Następnie nasz bohater musi mieć zdefiniowaną klasę i nie, jak by twórcy dali nam jedną możliwość – zwykły wybór to byłoby to za mało!

Możemy rozwiązać test składający się z 15 pytań, wybrać jedną z dostępnych albo stworzyć zupełnie własną! Nasz bohater ma być magiem zajmującym się przywoływaniem w ciężkiej zbroi, który dzięki retoryce potrafi wybitnie rozmawiać z ludźmi? A co ci się tam jeszcze podoba to sobie wybierz do tego! Ważną rzeczą jest podział na umiejętności główne i dodatkowe. Tylko poprawiając te umiejętności dostajemy kolejny poziom postaci. Musimy zdobyć dziesięć punktów umiejętności, przespać się jak człowiek w łóżku i wtedy dostajemy poziom. Co level otrzymujemy możliwość poprawienia atrybutów głównych jak siła, zręczność czy inteligencja. Jeśli zdefiniowaliśmy już nasze statystki, to musimy wybrać jeszcze nasz znak zodiaku. Mieszkańcy Tamriel wierzą, że każdy znak jest unikalny i definiuje nasze wrodzone umiejętności. W przełożeniu na chłopski rozum, znak zodiaku daje ci specjalny atut, który możesz wykorzystywać podczas gry. Bohater stworzony? Ruszamy w świat! Otwarty świat!

Morrowind - widok z lotu ptaka
Zdjęcie pochodzi ze strony pinterest.com/rossihin/morrowind/

Czym możemy się zająć w grze? Możemy zapisać się do gildii. Są ich 3 rodzaje – Wojowników, Magów i Złodziei. Należność do jednej nie wyklucza możliwości przyłączenia się do innej, ale widać zależność między nimi i zadaniami, które otrzymujemy. W jednej z misji dla gildii wojowników mamy chronić skarbu, podczas gdy należymy do łotrzyków, przyjdzie nam ukraść skarb. Dostajemy misje, wypełniamy je, pniemy się po drabinie kariery, aż stajemy się mistrzem zrzeszenia. Możemy wstąpić do jednego z rodu: Hlaalu, Telvanni albo Vvardenfell. Różnica między rodami, a gildiami jest taka, że należąc do jednego rodu, nie możemy już być w innym. Należy dobrze się zastanowić kto będzie dla nas najlepszy i dopiero podjąć decyzje. Mało? Zawsze możesz zapisać się do Legionu Cesarskiego i w imię cesarza(dzięki któremu możesz oddychać powietrzem na wolności) walczyć z niegodziwcami. Nadal źle? Okej! Możesz dołączyć do Świątyni i czcić bóstwa, zostać wampirem i wraz z innymi krwawymi bestiami żyć tylko nocami, przyłączyć się do Kultu Tamriel którzy dbają o sferę duchową cesarstwa, Morag Tong to honorowi zabójcy działający na zlecenie. Chcesz być Hitmanem w szatach? Proszę bardzo. Nie chce przedstawiać tutaj wszystkich organizacji w szeregi których możemy wstąpić, ale jest tego wystarczająco dużo, by pograć w tytuł bardzo długo nawet katując swojego blaszaka parę godzin dziennie. Ale w studni zwanej Elder Scrolls III: Morrowind jesteśmy dopiero na wierzchu, wejdźmy w głąb.


Tribunal czyli polują na mnie, ja na nich

Tribunal w Polsce wydany jako Trójca wprowadza poza szeregiem usprawnień w dzienniku zadań czy ogólnych dodatkowych pierdół w interfejsie całkiem nowe zadania które wykonujemy dla Bogów. Ale zacznijmy od tego, że zmęczony kładziesz się spać i… bum, ktoś cie napada i mówi, że w ma kontrakt na ciebie i jest z Mrocznego Bractwa… Zabijasz go, ok, fajnie, z głowy. Nie… Co jakiś czas podczas snu nawiedzają cie skrytobójcy i chcą cię zabić. Tak długo dopóki nie dowiemy się, czemu na nas polują, tak długo będą nas atakować. Finalnie skupia się to na tym, że zwiedzamy twierdze Smutku i polujemy na nich, a oni na nas i mamy wyjaśnić czemu Bogowie wpadają w szaleństwo podczas gdy bezwzględny król niszczy nasz świat. Dodatek do Morrowinda wprowadza oprócz tego dwa nowe miasta, nie zliczoną ilość lochów i co najfajniejsze – nowe bestie. Gobliny, stwory mechaniczne i od groma innych od zainstalowania będą nam stawać na drodze.

Bloodmoon czyli Bob Budowniczy

W drugim dodatku trafiamy na wyspę Solstheim, gdzie imperium buduję swoją nową kolonie. Problemem jest proroctwo, które mówi o wilkołakach, które będą atakować nową wioskę. Dodatek skupia się na tym, że musimy przynieść trochę rudy, trochę innych przedmiotów do budowania i wybieramy co ma znajdować się w nowej miejscówce. Generalnie do wyboru mamy dwie ścieżki fabularne, albo stajemy po stronie Imperium, ale stajemy się wilkołakiem. Tak, tak… Prastarym połączeniem wilka z człowiekiem. Dostajemy wtedy możliwość zamieniania się w wilka i pokonujemy Cesarstwo od środka. Rozszerzenie dodaje nam nową plamkę na mapie zwaną wyspą, która jest cała pokryta lodem. Brrr… Zimno aż. Standardowo poza nowym wątkiem fabularnym dostajemy nowe potwory do pokonania – trolle czy wilki i oczywiście uaktualnienie interfejsu. Dodatek jest bardzo ciekawy ze względu na niesamowitą fabułę i polecam przejść dwa razy: raz jako człowiek i raz jako wilkołak, bo gra w obu liniach fabularnych daje zupełnie nowe doznania. Radzę też zapamiętać jedno imię – Hiracyn. Tak na przyszłość. Jednak Morrowind z tym dodatkiem, to jeszcze nie jest koniec tej studni!

Morrowind - Tribunal expansion pack cover
Morrowind - Bloodmoon expansion pack cover
Tes Construction set

Tadatadatadam! Najbardziej genialna rzecz w każdym Elder Scrolls! Coś dzięki czemu można tworzyć własne mody(nazywane plug-inami) oraz włączać, te już przygotowane. Bez kłamania, na dzień dzisiejszy wyszły tysiące modów – poprawiające grafikę, dodające nowe lokacje, nowe przedmioty, nowe stworzenia i co tam jeszcze zostało stworzone. Generalnie całość usprawnia każde Elder Scrolls do takiego stopnia, że gra staje się grywalna na kilka lat i za każdym razem mamy coś nowego.


Jedne z ciekawszych modów to:

Ring teleport – Nie chce ci się tracić czasu i kasy na łaziki, łodzi i inne środki podróży? Nie ma problemu dostaniesz pierścień, którym przeniesiesz się w różne zakamarki Morrowind.

Great Shoals – Nowa wyspa. Tak, nowa wielka wyspa, którą możemy zwiedzić. Dostajemy jedno zadanie i nagle jesteśmy zamieszani w głąb akcji która rozgrywa się w nowej lokacji.

Indeks Mistrzów – Przygoda w której musimy zdobyć dziesięć wskaźników bram. Następnie uzyskujemy tytułowy indeks mistrzów, który pozwala nam na przenoszenie między bramami. Ciekawy dodatek ze względu na zdobywanie pieczęci, słaby w porównaniu do wspomnianego wcześniej „Ring teleport”.

A good place to stay – Mod dodający dom w Balmorze, stanowiący swoistą bazę do wypadów w teren. Manekiny na których możemy kolekcjonować zbroje czy skrzynki posegregowane na itemy to tylko niektóre z udogodnień, które wprowadza ten plug-in.

Morrowind Rebirth – Jedno z większych rozszerzeń do „Morka”. Dzięki niemu miasta nie świecą pustkami, pojawiają się dodatkowe stworzenia, nowe przedmioty i lokacje, a tereny między miastami stają się bardziej niebezpieczne dla naszego bohatera


Sędziwy staruszek
Nie okłamując, grafika kiedyś robiła wielkie wow, ale teraz jest po prostu brzydka. Widać konkury twarzy postaci, modele są mało ciekawe i często jednolite, a wszelka fauna i flora jest pozbawiona wyrazu. Na szczęście z ratunkiem przychodzą tutaj wspomniane wcześniej mody. Nic nie stoi na przeszkodzie, abyśmy wgrali mod poprawiający grafikę, a z oficjalnych źródeł wiadomo, że powstaje rozszerzenie, które będzie przenosiło grafikę ze Skyrima właśnie do Morrowinda. Grę możemy oglądać zarówno z perspektywy trzeciej jak i pierwszej osoby. Tylko od nas zależy czy chcemy poznać świat z oczu bohatera czy jako osoba trzecia.

Muzyka w grze to w większości to przeróżne symfonie. Słucha się jej niezwykle przyjemnie, nawet w długich podróżach. Dźwięki podczas walki są miłe dla uszu, nic nie drażni grającego.

Tytuł wraz ze wszystkimi dodatkami został wydany w Polskiej wersji językowej. Nasz język jest poprawny, nie rani oczu i nie ma większych błędów. Duży plus dla twórców, bo wiadomo, że w grach typu rpg najbardziej liczy się klimat i fabuła, a dla ludzi którzy nie mogą tego zaznać ze względu na brak zrozumienia języka obcego, nie ma nic gorszego.

Morrowind bonewalker

Powiedz mi kim grasz, a powiem ci kim jesteś
The Elder Scrolls III: Morrowind. Czyż nie brzmi to dumnie? Jeśli chcesz pograć w rozbudowaną grę fabularną w której powalczysz mieczami, postrzelasz z łuku czy rzucisz zaklęciem to ten tytuł jest jak najbardziej dla ciebie. Dzięki temu, że jest do gry dołączony TES Construction Set gra ma wydłużoną żywotność do granic możliwości! Do dziś są tworzone mody, więc można stwierdzić, że gra jest „aktualizowana” do dnia dzisiejszego.

Twoja opowieść dopiero się zaczyna


Morrowind na platformie SteamOficjalna strona gryMorrowind w serwisie Nexus
Wymagania systemowe

System operacyjny: Windows ME/98/XP/2000
Procesor: 500 MHz Intel Pentium III, Celeron lub AMD Athlon
Pamięć: 256 MB
Karta graficzna: 32MB Direct3D Kompatybilna z 32-bitową paletą kolorów i DirectX 8.1
DirectX®: 8.1
Miejsce na dysku: 1GB