Hazelnut Bastille – dungeon crawler z potencjałem

Hazelnut Bastille

Wiele gier z którymi mamy ostatnimi czasy do czynienia nadal nie doczekało się premiery. Coraz popularniejsze staje się udostępnianie półproduktów, również platformach tak wielkich jak Steam. Jest to oczywisty skok na kasę, bowiem dzięki temu producenci mogą oszacować, czy opłaca się nadal inwestować w rozwój projektu. W przypadku gier niezależnych niestety również zaczynają się przejawiać podobne trendy, niemniej jest to w chwili obecnej sprawa raczej marginalna – gdy tytuł nie jest jeszcze gotowy wydawcy po prostu udostępniają bezpłatną wersję testową. Tak jest właśnie w przypadku Hazelnut Bastille, całkiem przyjemnego dungeon crawlera, którego przyszłość wygląda nader obiecująco.


Więcej o tytule

Hazelnut Bastille jest przygodową grą akcji 2D typu dungeon crawler, która nadal znajduje się w fazie produkcji. Niemniej, już teraz można pobrać demo, by przetestować ją przed jej premierą. Za stworzenie tej produkcji odpowiada niewielka amerykańska grupa, Aloft Studio. Cała oprawa rozgrywki przypomina nieco tę znaną z konsoli SNES, włącznie z wykorzystaniem proporcji ekranu 4:3 – co akurat niekoniecznie jest dobrym pomysłem.

Podczas gry przyjdzie się nam wcielić w bezimienną bohaterkę o różowych włosach, anihilującą napotkane stwory oraz rozwiązującą proste (teoretycznie) zagadki logiczne. Mimo iż zarys fabularny już istnieje, podczas testów wersji demo nie uświadczymy go zupełnie. Hazelnut Bastille w założeniach ma obsługiwać kontroler, jednakże niemal zupełnie na niego nie reaguje (sprawdzane na gamepadzie Xbox 360). Jedynym dostępnym obecnie językiem jest angielski.

Rozgrywka

Jak wspomniałem wcześniej, opisywana gra zawiera elementy dungeon crawl. Oznacza to w praktyce, że poruszać się będziemy pomiędzy szeregiem mniejszych lokacji, przypominających swoją konstrukcją. Pełne są one rozmaitych stworów – począwszy od krabów, poprzez ślimaki, na potworach rodem z powieści Lovecrafta kończąc. Do walki oczywiście nie staniemy bezbronni, bowiem bohaterka dysponuje już na początku mieczem, zapasem bełtów do kuszy oraz kilkoma bombami. Wykonywać można nawet specjalne ataki, zużywające wytrzymałość postaci, jak na przykład piruet połączony z wymachiwaniem mieczem czy wystrzelenie jednocześnie trzech bełtów.

Pokonani wrogowie upuszczają rzecz jasna loot – w tym przypadku zwykle amunicję oraz nieco rzadziej leczące przedmioty. W trakcie eksploracji napotkać można też teoretycznie proste łamigłówki. Tylko teoretycznie, ponieważ często potrzebny jest backtrack, czyli późniejszy powrót do lokacji w której są one umieszczone. Od czasu do czasu napotkamy bossów, których zgładzenie konieczne jest do progresu. Ogólnie gra się przyjemnie, jednakże niezbyt wygodne sterowanie komplikuje sprawę, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę brak wsparcia dla kontrolera.

Oprawa audio-wizualna

Grafika którą prezentuje Hazelnut Bastille prezentuje się całkiem przyjemnie. Wykonano ją w modnym ostatnimi czasy stylu lekkiej „pikselozy”, co dobrze komponuje się z klimatem rozgrywki, w której kamerę osadzono z perspektywy lotu ptaka. Co istotne, mimo tego zabiegu łatwo zorientować się, co przedstawia taki obiekt. Krótko mówiąc, nie pomylimy skrzynki z obiektem środowiskowym. Szatę graficzną Hazelnut Bastille określić można w zasadzie jako prostą, lecz nie do przesady.

Całość stworzona jest w klimacie produkcji dedykowanych konsoli SNES, co niestety prowadzi do pewnych komplikacji. Mianowicie, wyższe rozdzielczości nie są wspierane, dodatkowo wykorzystano proporcje 4:3, zaś jak wiadomo nie każdy lubi grać w okienku. Jeśli chodzi o muzykę, prezentuje ona sobą naprawdę wysoki poziom. Nie jest zbytnio natarczywa, jednak w bardzo dobrze buduje klimat – jest to również zasługa tego, że również i ona jest stosunkowo dość prosta. Dźwięki specjalne wykonane zostały dosyć dobrze, sprawiają wrażenie bardzo naturalnych. Jak łatwo się domyślić, voice acting w Hazelnut Bastille nie występuje.

Podsumowanie

Opisywany tytuł jest świetną produkcją, którą polecić można niemal każdemu. Nie jest to obecnie co prawda wersja finalna, jednak prace nad projektem wciąż trwają, zaś wersja demonstracyjna jest zdecydowanie grywalna. Mało tego, wszystko wskazuje na to, że będzie tylko lepiej – nie jestem w stanie sobie wyobrazić tego, by Hazelnut Bastille stało się na późniejszym etapie rozwoju niegrywalne. Data premiery, ani tym bardziej cena nie są niestety jeszcze znane. Aby być na bieżąco, najlepiej zapisać się do newslettera twórców.

Aby pobrać demo należy zapisać się do newslettera – na podany adres email zostanie wysłany link do pobrania gry.

Forum Hazelnut BastilleOficjalna strona Hazelnut Bastille
Wymagania systemowe

Dokładne wymagania sprzętowe nie są obecnie znane, należy ponadto pamiętać, że gra nadal znajduje się w fazie rozwoju. Na chwilę obecną można ją bez problemu uruchomić w zasadzie na każdym przeciętnym komputerze.