Kategoria: Archiwum recenzji

Recenzje archiwalne serwisu Playernotes.pl

shroud of avatar

Shroud of the Avatar: Forsaken Virtues – MMO dla cierpliwych

W świecie gier komputerowych coraz bardziej powszechnym staje się model biznesowy free-to-play. Zakłada on, że sama gra będzie bezpłatna, opłaty zaś pobierane będą za wszelaką zawartość dodatkową, jak chociażby dodatkowe przedmioty czy questy. Rozwiązanie te cechuje się jednym, ale za to ogromnym plusem – mowa tu o możliwości przetestowania danego tytułu, bez wydawania na jego zakup chociażby złotówki.

Niestety, jest to miecz obosieczny, co dokładnie można zaobserwować w przypadku Shroud of the Avatar: Forsaken Virtues. Produkcja ta pomimo swego rozbudowania jest dosyć toporna, co nie przypadło do gustu wielu graczom z platformy Steam, oczekującym wodotrysków graficznych i prowadzenia za rączkę na każdym kroku. Oczywiście nie sprawdzili oni wcześniej, czym tak naprawdę jest tytuł za który się zabierają. Efekt? Ilość pozytywnych recenzji spadła od czasu wprowadzenia modelu f2p spada z 52 do zaledwie 36%. Nie oznacza to oczywiście, że nie warto spróbować swoich sił w tej całkiem ciekawej grze z gatunku MMORPG – zapraszam do dalszej części tekstu, z którego dowiecie się o niej więcej! Czytaj dalej…

the vagrant game logo

The Vagrant – wyjątkowo lekki, azjatycki side-scroll

Azjaci, zwłaszcza Japończycy, znani są ze swojego nietypowego podejścia do rozmaitych aspektów życia i kultury. Nie inaczej jest w przypadku gier komputerowych – produkcje z Kraju Kwitnącej Wiśni zwykle rozpoznać można już od razu, zarówno po samej grafice, jak i wyjątkowo chaotycznym oraz dynamicznym gameplayu. Dla wielu osób jest to bariera nie do przeskoczenia, jednak przy odrobinie wysiłku znaleźć można nieco „zeuropeizowane” tytuły tego pokroju. Jednym z nich jest The Vagrant, wyjątkowo lekka produkcja z pogranicza klasycznej platformówki oraz souls alike. Zapraszam do dalszej lektury poświęconego jej tekstu. Zaczynajmy! Czytaj dalej…

reborn to castle wolfenstein

Reborn To Castle Wolfenstein – Blazkowicz znów w natarciu!

Świat gier komputerowych w ciągu ostatnich kilkunastu lat diametralnie się zmienił – głównym nośnikiem danych stały się łącza internetowe, zaś od kupna nowego tytułu dzieli nas zwykle zaledwie kilka kliknięć myszy. Nie było tak jednak zawsze – doskonale pamiętam czasy, gdy pojawienie się na osiedlu egzemplarza nowej gry było ogromnym wydarzeniem. Wynikało to przede wszystkim z niskiej wówczas dostępności świeżych produkcji na naszym rodzimym rynku, która z kolei sprawiła, że jeden egzemplarz przechodził przez naprawdę wiele rąk. To właśnie to może się kryć za ogromną popularnością kilku tytułów w naszym kraju – wystarczy wspomnieć Gothica czy Heroes of Might and Magic III. Oczywiście wśród gier tych nie mogło również zabraknąć przedstawiciela shooterów, którym szybko okazał się Return to Castle Wolfenstein, który światło dzienne ujrzał w 2001 roku. Dlaczego jednak do gry tej wracam teraz, grubo ponad 16 lat po jej premierze? Odpowiedź jest prosta – w produkcji znajduje się obecnie jej modyfikacja, tworzona przez naszych rodaków. Zapraszam do dalszej lektury tekstu dotyczącego Reborn to Castle Wolfenstein (wcześniej RTCW: Remake Mod), czyli ambitnego projektu, mającego uczynić klasycznego Wolfensteina znów grywalnym. Zaczynajmy! Czytaj dalej…

midboss

MidBoss – gdy jedno ciało to za mało

Wiele spośród gier niezależnych czerpie pełnymi garściami z tytułów, które zyskały sobie ju miano kultowych. Dotyczy to rzecz jasna głównie mechaniki rozgrywki oraz jej konkretnych założeń, i nie ma w tym nic złego – przynajmniej dopóki liczyć możemy przy tym na jakieś nowości. O wiele gorzej sprawa wygląda w przypadku podpatrywania fabuły u poprzedników, bowiem gry korzystające z istniejących już motywów często okazują się po prostu nijakie i szybko się nudzą. Oczywiście istnieją jeszcze produkcje w sposób subtelny balansujące pomiędzy tym co już znamy oraz zupełnymi nowinkami. Zalicza się do nich między innymi opisywany tu MidBoss, czyli gra niezależna z gatunku rogue-like, w której przyjdzie nam wcielić się w żądnego władzy impa. Tym co wyróżnia go od innych stworów jest fakt, że może on przybrać postać pokonanych wrogów. Jak łatwo się domyślić ogromnie urozmaica to całą rozgrywkę czyniąc ją wyjątkowo ciekawym sposobem na spędzenie co najmniej kilku godzin przy komputerze. Zapraszam do dalszej części tekstu poświęconego MidBossowi! Czytaj dalej…

stories untold playernotes

Stories Untold – prawdziwa groza w czterech aktach

Nieustanny rozwój technologii informatycznych odbija się na wielu aspektach naszego życia, jednak jedna rzecz rzuca się w tym przypadku coraz bardziej w oczy – mowa tu o stale rosnącej dostępności Internetu. Jeszcze kilka lat temu relatywnie szybkie łącze było przywilejem jedynie części społeczeństwa, teraz zaś dostęp do sieci uzyskać możemy nawet czekając na autobus na kompletnym odludziu i to w pełni za darmo. Oczywiście nie pozostało to bez wpływu na gry komputerowe. Uściślając, na pierwszy plan wysunęły się tytuły stawiające na rozgrywkę wieloosobową, pod względem sprzedażowym gry fabularne zostawiając daleko w tyle. Doszło nawet do tego, że część klasycznych strzelanek zatraciła przez to całkowicie coś co było niegdyś ich rdzeniem, czyli kampanię dla jednego gracza. Na szczęście istnieją gatunki gier, których wspomniane trendy w zasadzie jeszcze nie dotknęły – mowa tu o wszelakiej maści horrorach oraz grach przygodowych. Jedną z produkcji tego typu, w której pierwsze skrzypce gra fabuła, jest Stories Untold. Zapraszam do dalszej lektury poświęconego jej tekstu! Czytaj dalej…