Kingdom: New Lands – nie ma korony, nie ma króla

kingdom new lands

Produkcje niezależne stanowią wyjątkową kategorię gier, bowiem znaleźć wśród nich można przedstawicieli praktycznie każdego gatunku, od prostych RPG aż po taktyczne strzelanki TPP. Niestety, ostatnimi czasy deweloperom tytułów klasyfikowanych jako Indie zdecydowanie zaczyna brakować pomysłów, czego skutkiem jest zarówno wysyp klonów innych produkcji, jak i nadmierne zapożyczanie wzorców z gier kategoryzowanych jako AAA. Doprowadziło to do sytuacji, w której wyjątkowo łatwo natknąć się na brzydsze odpowiedniki dobrze sprzedających się tytułów – w końcu indyki charakteryzują się między innymi małym budżetem, ten zaś niezbyt sprzyja dobrej szacie graficznej. Na szczęście są jeszcze studia, które brzydzą się takimi praktykami. Jednym z nich jest Noio, odpowiedzialne za powstanie Kingdom: New Lands, unikalnej strategi czasu rzeczywistego. Zapraszam do dalszej lektury!


Kingdom: New Lands - umocniona baza

Umocniona baza

Więcej o tytule

Kingdom: New Lands jest wyjątkowo ciekawą strategią czasu rzeczywistego, której cechą rozpoznawczą jest osadzenie kamery w perspektywie 2D, przypominającej tą znaną z platformówek. W odróżnieniu od wielu klasycznych gier RTS nie przyjdzie nam tu wydawać bezpośrednich rozkazów naszym wojskom, co stanowi spory powiew świeżości w tym gatunku. Za stworzenie gry odpowiada wspomniane wcześniej studio Noio, zaś wydaniem całości zajęło się Raw Fury. Co ciekawe, Kingdom: New Lands jest znacznie bardziej rozbudowaną reedycją gry znanej obecnie jako Kingdom: Classic, wydanej w 2015 roku – sam omawiany tytuł miał swoją premierę w sierpniu 2016 roku. Mimo iż teoretycznie gra nie wspiera języka polskiego (według platformy Steam), to jest on w grze jak najbardziej dostępny – mało tego, w moim przypadku został on zresztą wybrany jako domyślny. Do sterowania nie musimy używać klawiatury i myszy, bowiem nie mniej dobrze spisuje się w tym przypadku gamepad. O sukcesie Kingdom: New Lands dobitnie świadczy 88% pozytywnych recenzji na platformie Steam, gdzie zresztą można się we własny egzemplarz zaopatrzyć.

Kingdom: New Lands - teren po wyrębie lasu

Teren po wyrębie lasu jest pusty

Rozgrywka

Grę rozpoczynamy na losowo wygenerowanej mapie, będącej w gruncie rzeczy wyspą. Nasza postać przemieszczać się może wyłącznie w lewo lub w prawo, zupełnie jak w oldschool’owych platformówkach, zaś sterowanie ograniczone zostało do minimum. Pomijając sam ruch i wybór jego kierunku, możemy co najwyżej zmusić naszego wierzchowca do galopu (zużywającego wytrzymałość) oraz wyrzucić monetę. Wydawać by się mogło, że tak proste sterowanie nadawać się może wyłącznie do platformówek, tak jednak nie jest, o czym zresztą szybko przyjdzie nam się przekonać. Krótko po rozpoczęciu przygody powita nas duch, pełniący rolę swego rodzaju przewodnika i uczy nas podstaw budowania.

Sprawa jest bardzo prosta – stojąc obok obiektu, który można rozbudować zauważymy wyświetlone nad nim koła. Symbolizują one to, jak wiele monet trzeba będzie poświęcić na rozbudowę, zaś aby do niej przystąpić wystarczy przytrzymać przycisk odpowiedzialny za wyrzucanie złota – monety automatycznie zaczną wypełniać wspomniane okręgi. Oczywiście potrzebny będzie jeszcze budowniczy. Aby go zdobyć należy wcześniej postarać się o pierwszego poddanego. Wystarczy znaleźć jednego z błąkających się bez celu żebraków oraz rzucić mu jedną monetę. Następnie w kwaterze głównej wykupujemy na specjalnym straganie młotek i voila – nasz budowniczy jest już gotowy do działania.

Kingdom: New Lands - rozwój bazy

Rozwój bazy

Podobnie jest zresztą z każdą jednostką pod naszą komendą, bowiem każdy z podwładnych zaczyna jako żebrak. Już na początku gry warto zainwestować również w łucznika – nie tylko odpierają oni bowiem ataki, lecz również polują na zwierzęta hasające w okolicy, co z kolei zasila nasz skarbiec. Nieco bardziej zaawansowanymi jednostkami są farmerzy (przynoszący zyski po zebraniu wyhodowanych wcześniej upraw) oraz rycerze (pełniący rolę defensywną). Oczywiście nie mogło przy tym zabraknąć wznoszenia zabudowań obronnych, te zaś podzielić można w zasadzie na dwa rodzaje, mury oraz wieże. Te pierwsze oczywiście powstrzymują pochód wroga, drugie zaś zajmowane są przez łuczników, co rzecz jasna zwiększa ich celność przy strzelaniu zza murów. Jako że ataki odpieramy głównie nocą, nasze jednostki schodzą się do bazy, zaś oddziały militarne rozlokowują się zarówno po prawej jak i lewej stronie mniej więcej tam, gdzie kończą się fortyfikacje.

Naszym przeciwnikiem okażą się szybko stworki przypominające demony, występujące w kilku rodzajach, zarówno jako zwykłe mięso armatnie jak i swego rodzaju machiny oblężnicze. Zostały one ochrzczone jako Greed (chciwość), co zresztą doskonale opisuje ich działania – po udanym ataku od najsłabszego z nich nasza postać traci sztukę złota, z którą delikwent zresztą ucieka. Jeśli pozostaniemy bez złota, ucieknie on z koroną, co z kolei prowadzi do naszej przegranej. Aby nie było zbyt kolorowo, nasi poddani zaatakowani przez Greeda spadają o rangę w dół, aż do momentu gdy staną się zwykłymi żebrakami. Oczywiście nie wygramy koczując wiecznie w bazie, bowiem ważnym elementem jest również eksploracja.

Kingdom: New Lands - kapliczka

Jedna z kapliczek

Jest ona konieczna nawet w celu rekrutacji nowych poddanych, nie wspominając już o tym, że odnaleźć możemy zwykle skrzynie ze znaczną ilością złota. Powracając na chwilę jeszcze do ekonomi, na mapie znajduje się również obozowisko wędrownego straganiarza, generującego codzienny dochód i nocującego w naszej bazie. Napotkane drzewa możemy przeznaczyć na wycinkę – wyrąb każdego z nich kosztuje sztukę złota, zaś po procesie tym otrzymamy 1-2 monety. Warto jednak pilnować, gdzie dokładnie prowadzimy wycinkę – zwykle obiekty na mapie muszą posiadać po każdej stronie co najmniej jedno drzewo, inaczej po prostu znikną. Podczas wojaży napotkać możemy także kapliczki, których zasilenie złotem może dla przykładu na kilka nocy zwiększyć potencjał bojowy naszych łuczników. Głównym celem rozgrywki jest opuszczenie wyspy i udanie się na kolejną, do czego potrzebne jest znalezienie drogowskazu (mapa morska) oraz wybudowanie statku.

O ile z tym pierwszym zwykle nie ma kłopotu, o tyle drugi cel bywa trudniejszy w realizacji. Najpierw musimy bowiem znaleźć wrak, a następnie zasilić go znaczną sumą, co rozpocznie budowę. Następnie konieczne staje się dokupienie kilkudziesięciu elementów, które posłużą naszemu budowniczemu do konstrukcji sprawnego statku. Tak postały wehikuł powolnie zbliżać się będzie do portu znajdującego się na krawędzi mapy (po drugiej jej stronie znajduje się portal generujący przeciwników). Na pokładzie automatycznie znajdzie się kilka z naszych najsilniejszych jednostek, z którymi wystartujemy na następnej lokacji. Oczywiście należy jeszcze przebyć całą drogę do portu, gdzie na ów statek dopiero przyjdzie nam wsiąść.

Kingdom: New Lands - odpływanie statkiem

Ku przygodzie!

Oprawa audio-wizualna

Jedną z bardziej charakterystycznych cech Kingdom: New Lands, jest przejrzysta oprawa graficzna utrzymana w konwencji pixel-art. Stworzone za jej pomocą obiekty łatwo zidentyfikować, zaś to co dzieje się na ekranie rysuje klarowny obraz sytuacji. Bardzo umiejętnie wykonane zostały również animacje, które cechują się wysoką płynnością. Co tu dużo mówić, prezentowana gra wygląda świetnie, na dodatek wspiera rozmaite rozdzielczości (w moim przypadku 2560 x 1080). Muzyka w grze dopasowana została wybornie, pomagając w budowaniu klimatu wyjątkowo skutecznie, pozostając przy tym jednak nieco stonowaną. Na pochwałę zasługują dźwięki otoczenia, które po prostu brzmią niebywale realistycznie (jak na produkcję tego typu). Co prawda dubbingu tu nie uświadczymy, jednak jego implementacja prawdopodobnie zniweczyłaby efekt lekkiej i niezobowiązującej prostoty ogółu.

Kingdom: New Lands - przeciwnicy

Niektórzy przeciwnicy potrafią latać

Podsumowanie

Kingdom: New Lands jest bardzo przyjemną, stosunkowo nieskomplikowaną grą, którą odpala się za każdym razem z niekłamaną przyjemnością. Jeżeli poszukiwaliście strategi która nie będzie wymagała nieustannego skupienia, możecie już przestać – w końcu o tytule takim właśnie czytaliście. Na korzyść prezentowanego tytułu przemawia nie tylko jego prostota, lecz również niskie wymagania sprzętowe oraz fakt, że znajomość jakiegokolwiek języka nie jest podczas rozgrywki potrzebna. Dodatkowym atutem jest również obsługa gamepada i nieskomplikowane sterowanie, dzięki czemu całość idealnie nadaje się do popołudniowego relaksu na sofie. Zdecydowanie polecam Kingdom: New Lands każdemu!

Kingdom: New Lands na platformie SteamOficjalna strona Kingdom: New Lands
Wymagania systemowe

Minimalne wymagania sprzętowe:

  • System operacyjny: Windows XP lub nowszy
  • Procesor: Dual Core lub lepszy
  • Pamięć RAM: co najmniej  1 GB
  • DirectX: Wersja 9.0c
  • Dysk twardy: 1 GB wolnego miejsca