MidBoss – gdy jedno ciało to za mało

midboss

Wiele spośród gier niezależnych czerpie pełnymi garściami z tytułów, które zyskały sobie ju miano kultowych. Dotyczy to rzecz jasna głównie mechaniki rozgrywki oraz jej konkretnych założeń, i nie ma w tym nic złego – przynajmniej dopóki liczyć możemy przy tym na jakieś nowości. O wiele gorzej sprawa wygląda w przypadku podpatrywania fabuły u poprzedników, bowiem gry korzystające z istniejących już motywów często okazują się po prostu nijakie i szybko się nudzą. Oczywiście istnieją jeszcze produkcje w sposób subtelny balansujące pomiędzy tym co już znamy oraz zupełnymi nowinkami. Zalicza się do nich między innymi opisywany tu MidBoss, czyli gra niezależna z gatunku rogue-like, w której przyjdzie nam wcielić się w żądnego władzy impa. Tym co wyróżnia go od innych stworów jest fakt, że może on przybrać postać pokonanych wrogów. Jak łatwo się domyślić ogromnie urozmaica to całą rozgrywkę czyniąc ją wyjątkowo ciekawym sposobem na spędzenie co najmniej kilku godzin przy komputerze. Zapraszam do dalszej części tekstu poświęconego MidBossowi!

Midboss - tutorial

Samouczek w przystępnej formie

Więcej o tytule

MidBoss jest jak zostało to już wspomniane wcześniej, niezależną grą z gatunku rogue-like, w której akcje obserwować będziemy z perspektywy kamery umieszczonej w rzucie izometrycznym. Jego premiera w obecnej formie miała miejsce na platformie Steam w maju 2017 roku, lecz początki sięgają wstecz aż do 2012 roku. Wtedy to właśnie miała miejsce 25 edycja wydarzenia Ludum Dare, podczas którego przed twórcami gier postawiono proste w zamyśle zadanie – zaprojektować i stworzyć w ciągu 3 dni grę, której tematem przewodnim będzie hasło „To ty jesteś czarnym charakterem”. Zainteresowanie projektem było tak duże, że członkowie Kitsune Games (studio odpowiedzialne za MidBoss) zdecydowali się na jego dalszy rozwój. W efekcie pierwsze, w zasadzie testowe wersje gry pojawiły się już w 2013. Oczywiście od tego czasu wiele się zmieniło, jednak kwintesencja rozgrywki pozostała bez zmian – mowa tu o opętywaniu pokonanych wrogów. O tym jednak przeczytacie nieco dalej. MidBoss dostępny jest oczywiście nadal na platformie Steam, jednak język polski nie jest wspierany. Podobnie jest zresztą z obsługą kontrolera – aby zagrać wystarczy nam natomiast klawiatura, zbyteczna jest zasadniczo nawet mysz.

Midboss - podstawy ruchu

Podstawy sterowania i zasięg 1 umiejętności

Rozgrywka

Grę rozpoczynamy od krótkiej cutsceny, z której wynika iż nasz cel jest jeden – zawładnąć całą twierdzą zła. Zanim jednak do tego dojdzie musimy oczywiście wzmocnić impa, którym przyjdzie nam sterować – początkowo nawet zwykłe Zombie może okazać się śmiertelnie niebezpiecznym przeciwnikiem. Na szczęście wbudowany w grę samouczek stopniowo odkrywa przed nami zawiłości mechanizmów rządzących grą, choć rzecz jasna wiele odkryć trzeba też na własną rękę. Główną siłą naszego antybohatera jest możliwość opętania pokonanych wrogów, co stanowi rdzeń całej rozgrywki. Na szczęście działanie tego aspektu mechaniki przetestować możemy na najsłabszym z dostępnych przeciwników – najzwyklejszym w świecie szczurze, których pełno biega po poziomie w którym startujemy.

Co do samych lokacji, warto wiedzieć, że są one generowane losowo. Oznacza to, że każde podejście do gry będzie zgoła odmienne, a ze ślepego pędu za lepszym wyposażeniem nie wyjdzie nic dobrego. Przed samym startem rozgrywki wybrać możemy też jej długość – im będzie ona krótsza, tym mniej pięter zwiedzimy. Jak łatwo przy okazji zauważyć, twórcy posłużyli się tu rozwiązaniem zaczerpniętym z Diablo – pomiędzy poziomami przemieszczamy się wyłącznie w górę bądź w dół. Rzecz jasna wspomniane przemiany naszego impa w inne stwory to nie jedyna rzecz, która czyni go mocniejszym.

Midboss - opętanie minitaura

Forma minitaura jest bardzo odporna

Za każdego pokonanego przeciwnika otrzymamy w końcu punkty doświadczenia, które przekładają się na nasz ogólny poziom, a co za tym idzie na punkty, które następnie wydajemy na rozwój wybranej spośród czterech głównych cech. Odpowiada im cała masa pomniejszych atrybutów, jak chociażby szansa na unik, czy punkty życia. Dobrym sposobem na zwiększenie naszych szans w walce jest wyekwipowanie głównej postaci w znalezione elementy wyposażenia, często w sposób bezpośredni wpływające na główne cechy.

Znalezione uzbrojenie dzieli się na klasy rzadkości, jednak w przeciwieństwie do sytuacji w wielu współczesnych grach hack’n’slash nie każdy miecz który podniesiemy, okaże się legendarnym – te elementy arsenału w MidBoss bowiem są niezwykle rzadkie. Niemniej, nie przeszkadza to w zbieraniu nawet słabej jakości ekwipunku – z poziomu inwentarza możemy przekształcić go w części, które sprzedamy później kociemu handlarzowi za jedyną sensowną walutę występującą w grze, wyglądającą jak kolorowe kamyczki. To właśnie za nie nabędziemy nowe przedmioty bez konieczności walki, co może okazać się wyjątkowo przydatne gdy brakuje nam punktów życia, te bowiem regenerujemy jedynie poprzez specjalne zdolności oraz mikstury.

Midboss - ekwipunek

Ekwipunek

Warto tu zaznaczyć, że każdą buteleczkę danego typu należy wcześniej zidentyfikować, w innym wypadku możemy się nawet otruć. Ostatnim już elementem wpływającym bezpośrednio na nasze szanse w starciu z wrogiem są wspomniane zdolności specjalne. Aby z nich korzystać musimy posiadać odpowiednią księgę o ograniczonej liczbie użyć, bądź znajdować się w ciele konkretnego stworzenia. Wyjątkiem od tej reguły jest sama forma impa, bowiem modyfikować możemy ją cechami pokonanych (i wcześniej opętanych) wrogów. Ilość form, których cechy możemy przyswoić wynosi maksymalnie 4, jednak zbytnie nimi szafowanie odbija się na atrybutach antybohatera. Co ciekawe, podnieść możemy również poziom samych istot nad którymi przejmiemy kontrolę, co umożliwi nam korzystanie z bardziej zaawansowanych zdolności.

Sama walka odbywa się w trybie turowym na zasadach inicjatywy, dzięki czemu gra zyskuje nieco głębi taktycznej. Dobre rozplanowanie potyczki bywa konieczne gdy mierzymy się z większa ilością wrogów, zwłaszcza gdy dysponują oni zgoła odmiennymi odpornościami. Na szczęście w sytuacjach praktycznie beznadziejnych uratować może nas zdolność opętywania pokonanych przeciwników – gdy oznaczony odpowiednim skillem oponent zginie, wcielając się w niego zyskujemy pełnię życia. Mimo iż MidBoss jest grą rogue-like, to tak naprawdę nie jesteśmy ograniczeni do jednego życia – gdy zginiemy znajdując się w skórze jednego z przeciwników, odrodzimy się w tym samym miejscu w formie impa (przy wyjątkowo niskiej ilości punktów życia). Sprawia to, że czasami warto oszczędzić 1 lub 2 szczury, by w razie salwowania się ucieczką skorzystać z nich jako swego rodzaju chodzących „banków hp”.

Midboss - przegląd opętań

Przegląd opętanych wrogów

Jeśli takie manewry to dla Was zbytni kłopot, to jest jeszcze jedna opcja – przy starcie gry można bowiem wybrać jeden z dodatkowych trybów, wpływający bezpośrednio na śmiertelność. W jednym z nich do dyspozycji mamy dodatkowe 4 życia, w drugim zaś ich ilość jest nieograniczona. Sprawia to, że gra staje się dostępna nawet dla ludzi przerażonych koniecznością startowania od początku przez głupią pomyłkę. Dodatkowo wybrać można też specjalny tryb, w którym sami ustalamy zasady, jednak jest to zalecane jedynie dla graczy znających już MidBoss dosyć dobrze.

Czy jednak śmierć naszej postaci sprawia, że cała rozgrywka jest bezcelowa? Okazuje się, że wcale tak nie jest – gdy zginiemy definitywnie, odblokowana zostanie karta śmierci. Podczas rozpoczynania kolejnej rozgrywki możemy z niej skorzystać, by odzyskać jeden ze straconych przy zgonie przedmiotów. Mało tego, takowych kart wybrać możemy aż 6, jednak są one jednokrotnego użytku. Tak więc rozsądnym wydaje się kilkukrotne podejście do gry w celu jej wybadania, by w końcu uzbroić się w najlepsze elementy ekwipunku z każdej rozgrywki. Jak widać, MidBoss wydający się pozornie prostą grą w finalnym rozrachunku okazuje się stosunkowo rozbudowaną produkcją.

Midboss - deathcard

Karta otrzymywana po przegranej jest również podsumowaniem rozgrywki

Oprawa audio-wizualna

Pierwotna wersja MidBossa z wydarzenia Ludum Dare straszyła grafiką rodem z pierwszych komputerów Amigi, na szczęście obecnie dostępny na Steam tytuł prezentuje się nie najgorzej, przynajmniej jeśli chodzi o segment gier niezależnych. Tekstury wyglądają dobrze, zaś w całokształcie dosyć łatwo się odnaleźć. Niestety, problemy pojawiają się, gdy grę odpalimy w trybie pełnoekranowym na dużym monitorze – to właśnie wtedy widać braki oraz względną toporność dzieła Kitsune Games. Tym co okazało się zbawienne dla MidBossa jest fakt, że zrezygnowano w nim z klasycznych, płynnych animacji. Zastąpiły je ruchy przypominające gry wykorzystujące pionki do reprezentowania bohaterów, dzięki czemu nie ma się w zasadzie do czego przyczepić na tym polu. Specjalne efekty graficzne wykonane zostały, tak jak i same tekstury, w stylu lekko przypominającym kreskówki 2D. Sprawia to, że dobrze komponują się one z pozostałymi elementami szaty graficznej, w żaden negatywny sposób nie wpływając na odbiór całokształtu.

Midboss - Cratefish king

Nietypowych widoków nie zabraknie

Muzyka którą wykorzystano w prezentowanym tytule jest całkiem przyjemna, choć z czasem zaczyna brzmieć nieco monotonnie. Na szczęście zmienia się ona wraz z akcją dziejącą się na ekranie naszego komputera, wyraźnie przyśpieszając gdy znajdujemy się blisko wrogów. Całkiem dobrze wykonano dźwięki efektów specjalnych, dzięki czemu przywodzą one na myśl maszyny arcade, co dla ich fanów zapewne stanowić będzie sporą zaletę. Jeśli chodzi o voice-acting, to nie napotkamy go wcale. Jakkolwiek by na to nie patrzeć, oprawa MidBoss nie może się równać z tą znaną z tytułów AAA, ciężko jednak oczekiwać tego po grze niezależnej. Najważniejsze jest to, że nie odstrasza ona od gry, ta zaś broni się świetnie samym gameplayem, co często okazuje się nieosiągalną sytuacja dla produkcji oferujących graficzne wodotryski na najwyższym poziomie.

Midboss - statystyki postaci

Statystyki postaci

Podsumowanie

MidBoss jest grą, za którą zabrać się moze każdy z choć minimalną znajomością języka angielskiego – zarówno weterani rogue-like, jak i całkowicie zieloni w tym temacie. Co warto przy tym zauważyć, gra zamiast z czasem się nudzić dopiero się rozkręca, w skutek czego od komputera naprawdę trudno się oderwać. Kolejnym plusem jest zdecydowanie fakt, że za każdym razem rozgrywka wygląda nieco inaczej, co wynika z każdorazowo generowanej na nowo mapy. Nawet jeśli przegramy, to każda porażka uczyni nas silniejszymi. Jeśli najważniejsza jest dla Was rozgrywka, nie zaś oprawa audio-wizualna, mogę polecić Wam MidBoss z czystym sumieniem – ta gra naprawdę wciąga!

MidBoss w serwisie SteamPierwsza wersja gryOficjalna strona MidBoss
Wymagania systemowe

Minimalne wymagania sprzętowe:

  • System operacyjny: Windows XP (Service Pack 3)
  • Procesor: Dual Core 2.0 GHz lub lepszy
  • Pamięć RAM: 1 GB
  • Karta graficzna: wspierająca OpenGL 3.0+
  • Dysk twardy: 300 MB wolnego miejsca