Pokemony

Wstęp – o pokemonach

Każdy z nas kojarzy małe stworki, które niegdyś podbiły ekrany telewizorów i cieszyły nas niezależnie od wieku – mowa oczywiście o Pokemonach, czyli japońskim tworze małych zwierzątek, które potrafią wypowiedzieć jedynie swoją nazwę oraz są wyposażone w unikalne „moce” lub umiejętności.

Historia pokemonów sięga 1996 roku, kiedy to pod wodzą Satoshiego Tajiri zaczęto tworzyć serię gier na konsole przenośne, które okazały się być strzałem w dziesiątkę; później przełożono je na mangę, filmy, serie i odcinki specjalne, które są emitowane po dziś dzień.

Nam polakom pokemony mogą się również kojarzyć z tzw. „Tazosami”, które dołączane były do czipsów – to swojego rodzaju krążki, którymi można było grać na prostych zasadach gier karcianych. Kolekcjonowało się je w tysiącach, dzieci chętnie zbierały coraz to nowsze zdobycze; później pojawiły się nawet wersje „trójwymiarowe” – po przechyleniu krążka można było zobaczyć inną formę danego typu. Był to naprawdę wielki hit, który obecnie znajduje się co najwyżej w zakurzonych pudłach lub segregatorach kolekcjonerów.

Pokemony jako trend

Wracając jednak do tematu.

Przez lata nurt rozwijał się w różnych kierunkach, rynek zainspirowany pokemonami tworzył coraz to nowsze produkty w formie filmów, seriali, gier(w tym karcianych) i wielu innych. Wielu na pewno do dzisiaj kojarzy możliwość gry w Pokemony na przenośnych konsolach typu Gameboy – był to idealny sposób na nudę i mając znajomych z konsolką i kablem otwierały się nowe możliwości na tle współzawodnictwa. Początkowo były to wersje nawet monochromatyczne, jednak z czasem przechodziliśmy do coraz bardziej interesujących rozwiązań, w tym nawet trójwymiarowych. Zyskiwały on coraz bardziej na zainteresowaniu i ugruntowały swoją pozycję sprzedając się w przeróżnej formie.

pokemony

Nurt się powoli wyczerpywał, Pokemony nadal w kolejnych sezonach były emitowane, aby dzieci mogły marzyć o posiadaniu własnych stworków i nic nie wskazywałoby na rewolucję, gdyby nie Pokemon Go, którego setki tysięcy instalowało na telefonach i wyruszało w teren, aby poszukiwać stworków, trenować je itd. Oczywiście jest to w pewien sposób ciekawy powrót trendu i zachęca on do wyjścia z domu, jednak nie każdy był zainteresowany tą dość… ograniczoną na swój sposób koncepcją.

pokemon go

Wielu lubujących się w pokemonach woli pozostać przy bardziej stacjonarnych rozwiązaniach powracając do swoich konsol(ek) lub szukających alternatyw w sieci. Proste rozwiązania mają to do siebie, że nie mają żadnych wymogów i takie na pewno wielu sobie chwali.

Z pomocą przychodzą tutaj gry przeglądarkowe typu pokemon, które dostępne są w dziesiątkach różnych rodzai – od eksploracyjnych nawet po tower defense. Dlaczego warto zwrócić uwagę na taką koncepcję grania? Ponieważ przede wszystkim nie jest ona w żaden sposób zobowiązująca – gry te możemy uruchomić w wolnym czasie, wybrać wcześniej odpowiedni dla nas typ i spędzić miło chwile przy kawie, czy po prostu chcąc się oderwać od innych obowiązków.

Podsumowanie

Na pewno wielu w tym całym zgiełku związanym z Pokemon Go myślało o powrocie do pokemonów w różnych formach, jednak osobiście zachęcam do spojrzenia również na wersje gry stworzone po to, aby móc się rozerwać; oczywiście w międzyczasie nie zaszkodzi również, jeśli z pociechami(lub sami) obejrzycie sobie serię telewizyjną lub filmy pełnometrażowe choćby po to, aby przypomnieć sobie jak to kiedyś małe stworki wołające jedno słowo trafiły do serc milionów ludzi na całym świecie.