Red Ball – Przyjemna Platformówka na Wolną Chwilę

Gry platformowe od zawsze cieszyły się dużym zainteresowaniem – praktycznie na wszystkich platformach, a zwłaszcza przeglądarkach internetowych oraz urządzeniach mobilnych. W tym pierwszym przypadku wynikało to głównie z tego, że w okresie największego rozkwitu tego gatunku na tej platformie znaczną rzeszę odbiorców stanowili młodsi gracze, dla których różnego rodzaju tytułu tego typu były bardziej przyciągające. W przypadku smartfonów i tabletów natomiast wynika to z właściwości takich gier, które sprawiają, że wprost idealnie nadają się one do spędzenia przy nich czasu w czasie dłużącej się podróży albo oczekiwania na spóźnialskich znajomych.

Z biegiem czasu w grach platformowych pojawiło się sporo nowych elementów wpływających na ich mechanikę, również o logicznym, skłaniającym gracza do myślenia charakterze. Jedną z ciekawszych gier z tego gatunku jest prezentowana dzisiaj gra przeglądarkowa Red Ball – na pozór bardzo prosta, platformówka, w której kierujemy czerwoną kulką i pokonujemy różnorakie przeszkody starając się dotrzeć do każdego z etapów.

W Red Ball twórca przygotował dla nas siedemnaście różnych etapów, o rosnącym poziomie trudności. Jak wspomniano wcześniej, zadaniem gracza jest dotarcie do końca każdego z nich – są one symbolizowane flagami: musimy się dostać od jednej do drugiej. Po drodze zmierzymy się ze zróżnicowanymi utrudnieniami: od ukształtowania terenu, po wielkie topory poruszające się po ekranie.

Na początku przyjrzymy się jednak bliżej naszemu głównemu bohaterowi. W Red Ball, jak sama nazwa wskazuje, przychodzi nam kierować poczynaniami zwykłej czerwonej kulki. Kulka może poruszać się na boki, jak również „skakać”, czy może właściwszym byłoby tu sprecyzować, że po prostu wybija się w powietrze. To, co jest istotne w przypadku sterowania naszym okrągłym podopiecznym polega na tym, iż podlega on wszelkim prawom fizyki, choć nieco uproszczonym. Kulka ma swoją wagę i musimy liczyć się z tym, że, przykładowo, aby pokonać przepaść musimy nabrać odpowiedniego rozpędu a spadek z dużej wysokości może spowodować odbicie się od platformy i wpadnięcie w ten sposób, na którąś z przeszkód.

Większość z etapów stara się również wykorzystywać ten element mechaniki rozgrywki. Znajdziemy więc na nich różnego rodzaju rampy, zjazdy i podjazdy, które będziemy musieli wykorzystać, aby ukończyć poziom. Nierzadko też poziomy zmuszają nas do wykorzystania umiejętności planowania i wystarczająco szybkiego reagowania. Jest to szczególnie widoczne w przypadku poruszających się przeszkód – dosyć często będziemy musieli, przykładowo, wybić się z rampy w odpowiednim momencie, aby zmieścić się pomiędzy poruszającymi się na boki toporami, a przy okazji jeszcze nie trafić w umieszczone na platformie kolce.

Jak już część czytelników z pewnością się domyśla, ginąć w Red Ball będziemy raczej często. Na szczęście te trudniejsze etapy zawierają jeden bądź kilka checkpointów, z których możemy skorzystać, jeśli tylko uda nam się do nich dotrzeć. Rozgrywka potrafi być pod tym względem niekiedy bardzo frustrująca i irytująca, ale uczucie towarzyszące graczowi po rozwiązaniu co bardziej skomplikowanych układów przygotowanych przez twórców rekompensuje te nieprzyjemności z nawiązką.

Twórca opatruje też niektóre elementy, krótkimi komentarzami, umieszczonymi bezpośrednio na każdym z etapów. Pozwalają nam one zarówno na zapoznanie się z podstawami sterowania, jak również są niekiedy wskazówką jak uporać się z  określonym utrudnieniem. Czasami również mogą nas jednak zwodzić na manowce – przykładowo przez skłonienie gracza do wtoczenia się na platformę, która po chwili się zapadnie i zrzuci naszego okrągłego protagonistę prosto w przepaść.

Nieco miejsca należy również poświęcić oprawie audiowizualnej gry. Rozgrywka w Red Ball jest zaprezentowana w dwuwymiarowym rzucie i odznacza się sporą prostotą oraz minimalizmem. Należy jednak wziąć pod uwagę, że sama gra ma już parę lat – niemniej, poszczególne elementy, jak platformy, kulka, którą sterujemy, jak również rozmaite przeszkody zostały wykonane dokładnie i w sposób przyjemny dla oka. „Niebezpieczne” elementy zostały wyróżnione specjalnym, bordowym kolorem, dzięki czemu gracz nie musi domyślać się, która część przeszkody może zostać wykorzystana „praktycznie”, a której z pewnością musi unikać.

Jeżeli chodzi o muzykę to mamy tutaj do czynienia z jednym, zapętlającym się utworem. Mimo to nie jest on szczególnie uciążliwy, ale dobrze oddaje dynamiczną mechanikę rozgrywki oraz pozwala się skoncentrować na pokonywaniu przeszkód i planowaniu naszych następnych ruchów.