Najnowsze wpisy

half life echoes logo

Half-Life: Echoes – łom znowu w akcji

Żywotność gier komputerowych przedłużyć można na wiele sposobów. Najpopularniejsze jest oczywiście regularne wydawanie sporych dodatków oraz rozmaitych DLC, jednak metoda ta wydaje się sprawdzać zwykle w perspektywie zaledwie kilku-kilkunastu miesięcy. Nieco inaczej sprawa prezentuje się rzecz jasna w przypadku MMO, jednak gatunek ten rządzi się własnymi prawami. Jak się okazuje, kluczem do nieśmiertelności w przypadku gier dla jednego gracza jest oddana społeczność, gwarantująca powstawanie kolejnych rozbudowanych modyfikacji. Tak właśnie jest w przypadku legendarnego Half-Life, mającego już niemal 20 lat klasycznego shootera, który położył podwaliny pod współczesne gry FPS. Jednym z jego najnowszych modów jest Half-Life: Echoes, w którym przyjdzie nam poznać historię incydentu w bazie Black Mesa z zupełnie innej perspektywy. Zapraszam do lektury tekstu poświęconego temu właśnie modowi! Czytaj dalej…

the vagrant game logo

The Vagrant – wyjątkowo lekki, azjatycki side-scroll

Azjaci, zwłaszcza Japończycy, znani są ze swojego nietypowego podejścia do rozmaitych aspektów życia i kultury. Nie inaczej jest w przypadku gier komputerowych – produkcje z Kraju Kwitnącej Wiśni zwykle rozpoznać można już od razu, zarówno po samej grafice, jak i wyjątkowo chaotycznym oraz dynamicznym gameplayu. Dla wielu osób jest to bariera nie do przeskoczenia, jednak przy odrobinie wysiłku znaleźć można nieco „zeuropeizowane” tytuły tego pokroju. Jednym z nich jest The Vagrant, wyjątkowo lekka produkcja z pogranicza klasycznej platformówki oraz souls alike. Zapraszam do dalszej lektury poświęconego jej tekstu. Zaczynajmy! Czytaj dalej…

reborn to castle wolfenstein

Reborn To Castle Wolfenstein – Blazkowicz znów w natarciu!

Świat gier komputerowych w ciągu ostatnich kilkunastu lat diametralnie się zmienił – głównym nośnikiem danych stały się łącza internetowe, zaś od kupna nowego tytułu dzieli nas zwykle zaledwie kilka kliknięć myszy. Nie było tak jednak zawsze – doskonale pamiętam czasy, gdy pojawienie się na osiedlu egzemplarza nowej gry było ogromnym wydarzeniem. Wynikało to przede wszystkim z niskiej wówczas dostępności świeżych produkcji na naszym rodzimym rynku, która z kolei sprawiła, że jeden egzemplarz przechodził przez naprawdę wiele rąk. To właśnie to może się kryć za ogromną popularnością kilku tytułów w naszym kraju – wystarczy wspomnieć Gothica czy Heroes of Might and Magic III. Oczywiście wśród gier tych nie mogło również zabraknąć przedstawiciela shooterów, którym szybko okazał się Return to Castle Wolfenstein, który światło dzienne ujrzał w 2001 roku. Dlaczego jednak do gry tej wracam teraz, grubo ponad 16 lat po jej premierze? Odpowiedź jest prosta – w produkcji znajduje się obecnie jej modyfikacja, tworzona przez naszych rodaków. Zapraszam do dalszej lektury tekstu dotyczącego Reborn to Castle Wolfenstein (wcześniej RTCW: Remake Mod), czyli ambitnego projektu, mającego uczynić klasycznego Wolfensteina znów grywalnym. Zaczynajmy! Czytaj dalej…

midboss

MidBoss – gdy jedno ciało to za mało

Wiele spośród gier niezależnych czerpie pełnymi garściami z tytułów, które zyskały sobie ju miano kultowych. Dotyczy to rzecz jasna głównie mechaniki rozgrywki oraz jej konkretnych założeń, i nie ma w tym nic złego – przynajmniej dopóki liczyć możemy przy tym na jakieś nowości. O wiele gorzej sprawa wygląda w przypadku podpatrywania fabuły u poprzedników, bowiem gry korzystające z istniejących już motywów często okazują się po prostu nijakie i szybko się nudzą. Oczywiście istnieją jeszcze produkcje w sposób subtelny balansujące pomiędzy tym co już znamy oraz zupełnymi nowinkami. Zalicza się do nich między innymi opisywany tu MidBoss, czyli gra niezależna z gatunku rogue-like, w której przyjdzie nam wcielić się w żądnego władzy impa. Tym co wyróżnia go od innych stworów jest fakt, że może on przybrać postać pokonanych wrogów. Jak łatwo się domyślić ogromnie urozmaica to całą rozgrywkę czyniąc ją wyjątkowo ciekawym sposobem na spędzenie co najmniej kilku godzin przy komputerze. Zapraszam do dalszej części tekstu poświęconego MidBossowi! Czytaj dalej…

stories untold playernotes

Stories Untold – prawdziwa groza w czterech aktach

Nieustanny rozwój technologii informatycznych odbija się na wielu aspektach naszego życia, jednak jedna rzecz rzuca się w tym przypadku coraz bardziej w oczy – mowa tu o stale rosnącej dostępności Internetu. Jeszcze kilka lat temu relatywnie szybkie łącze było przywilejem jedynie części społeczeństwa, teraz zaś dostęp do sieci uzyskać możemy nawet czekając na autobus na kompletnym odludziu i to w pełni za darmo. Oczywiście nie pozostało to bez wpływu na gry komputerowe. Uściślając, na pierwszy plan wysunęły się tytuły stawiające na rozgrywkę wieloosobową, pod względem sprzedażowym gry fabularne zostawiając daleko w tyle. Doszło nawet do tego, że część klasycznych strzelanek zatraciła przez to całkowicie coś co było niegdyś ich rdzeniem, czyli kampanię dla jednego gracza. Na szczęście istnieją gatunki gier, których wspomniane trendy w zasadzie jeszcze nie dotknęły – mowa tu o wszelakiej maści horrorach oraz grach przygodowych. Jedną z produkcji tego typu, w której pierwsze skrzypce gra fabuła, jest Stories Untold. Zapraszam do dalszej lektury poświęconego jej tekstu! Czytaj dalej…

Totally Accurate Battlegrounds

Totally Accurate Battlegrounds – gdy parodia staje się czymś więcej

Co kilka lat na rynku pojawia się produkcja, która z biegiem czasu ustanawia nowe trendy w branży gier komputerowych. Sytuacja taka miała miejsce chociażby w przypadku pierwszego Diablo, które utorowało ścieżkę dla dzisiejszych gier Hack’n’Slash, czy też Starcrafta – prekursora turniejowych produkcji z gatunku RTS. Wszystko wskazuje na to, że identyczna sytuacja obecnie miejsce w przypadku Playerunknown’s Battlegrounds, w zasadzie pierwszej samodzielnej gry, która w sposób tak poważny potraktowała tryb Last man standing. O genezie tak zwanego Battle Royal w grach komputerowych można dyskutować długo, jedno nie ulega jednak wątpliwości – był on obecny w strzelankach już od wielu, wielu lat.

Co wobec tego się zmieniło? Otóż wspomniany PUBG został zbudowany od podstaw z myślą o tej konkretnej formie rozgrywki, dzięki czemu nie nudzi się ona tak szybko, jak miało to zwykle miejsce. Ogromna popularność pierwszego pełnoprawnego tytułu Battle Royal sprawiła rzecz jasna, że podobne gry zaczęły pojawiać się jak grzyby po deszczu. Jednym z ciekawszych z nich jest zdecydowanie Totally Acurate Battlegrounds, czyli produkcja mająca być początkowo niewielkim projektem parodiującym PUBGa. Coś jednak nie poszło zgodnie z pierwotnym planem i gra okazałą się(przynajmniej według niektórych graczy) lepsza od swego pierwowzoru… Czytaj dalej…